ONZ chce śledztwa w sprawie domniemanej dekapitacji ukraińskiego żołnierza przez Rosjan

Źródło: Pixabay
Źródło: Pixabay
REKLAMA

11 kwietnia pojawił się w mediach społecznościowych filmik ze sceną dekapitacji ukraińskiego jeńca. Dzień później zareagował m.in. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, pisząc o „potworach” i o Rosji „takiej jaką jest”.

Na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych widać, jak rosyjskojęzyczni mężczyźni obcinają głowę jeńcowi wojennemu noszącemu żółtą opaskę. Później wznoszą odciętą głowę w geście triumfu.

REKLAMA

Film pojawił się we wtorek 11 kwietnia na kanałach rosyjskiego Telegramu. Obserwujemy na nim umierającego mężczyznę w mundurze z żółtą opaską armii ukraińskiej na ramieniu, który leży na ziemi w lesie. Mówiący po rosyjsku żołnierz odcina mu głowę. Nie wiadomo gdzie i kiedy ten film miałby być zrobiony.

Kijów wszczął śledztwo i potwierdził autentyczność nagrania. Władze oświadczyły, że starają się zidentyfikować ofiarę. Kreml z kolei wezwał do zweryfikowania „autentyczności” tego wideo. Misja praw człowieka ONZ na Ukrainie powiedziała, że ​​jest „przerażona sceną”. Jej członkowie wspominali również o drugim filmie, na którym widać „okaleczone ciała, najwyraźniej ukraińskich jeńców wojennych”.

Pracownicy ONZ wezwali do „prawdziwego śledztwa i pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności”.

REKLAMA