Ekstra podatek, który uderzy w polską branżę. „PiS albo nie rozumie, albo świadomie, z konsekwencją i z premedytacją…” [VIDEO]

Marek Kuklis i Robert Winnicki.
Marek Kuklis (z lewej) i Robert Winnicki podczas konferencji prasowej w Sejmie. / Fot. Biuro Prasowe Konfederacji
REKLAMA

Projekt ustawy o systemach homologacji pojazdów zagraża polskiej branży autogazu i trzem milionom użytkowników samochodów na LPG; jeżeli PiS i Solidarna Polska przepchną ten projekt bez poprawek Senatu, to zaapelujemy do prezydenta Andrzeja Dudy o weto – zapowiedział poseł Konfederacji Robert Winnicki.

Mówimy dzisiaj o kolejnej zagrożonej branży. Jeśli dzisiaj PiS razem z Solidarną Polską butem, na chama, przepchną tę ustawę bez poprawek senackich, to będziemy udawać się do Pałacu Prezydenckiego, będziemy apelować do pana prezydenta, żeby zawetował tę ustawę – oświadczył Winnicki podczas konferencji prasowej w Sejmie.

REKLAMA

Poseł odniósł się w ten sposób do przepisów zawartych w projekcie ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia. Przypomniał, że rządowy projekt poparli w Sejmie „wszyscy poza Konfederacją”, a teraz wrócił on z Senatu, gdzie „przyszło pewne otrzeźwienie i zostały wprowadzone do niego poprawki”.

Senackie poprawki – w ocenie Winnickiego – „nieco łagodzą los branży, która odpowiada za to, że trzy miliony samochodów w Polsce jeździ na gaz i sprawia, że miliony Polaków mogą podróżować bezpiecznej i w tańszy sposób”.

Reprezentujący Koalicję na rzecz Autogazu Marek Kuklis przekonywał, że projekt ustawy jest największym zagrożeniem dla użytkowników samochodów na LPG, gdyż „wydane świadectwa homologacji na zabudowę mogą z dnia na dzień przestać obowiązywać”.

Czyli trzeba by było wprowadzać nową ustawę, czyli nowe rozporządzenia, które by mogły te samochody dopuszczać do ruchu. Będą to następne koszty i duże niezadowolenie użytkowników autogazu. Ograniczy to również montaż instalacji gazowych w Polsce; czyli będzie tylko ubywało samochodów zasilanych autogazem i nie będzie przyrostu tych instalacji gazowych – przestrzegał Kuklis.

Jeden z liderów Koalicji na rzecz Autogazu zaznaczył jednocześnie, że paliwo gazowe jest bardziej ekologiczne od benzyny i oleju napędowego, a więc zmniejsza ilości emitowanego CO2 i innych substancji szkodliwych, które powstają w procesie spalania. – Ta ustawa, jeżeli wejdzie bez poprawek, to w bardzo mocny sposób spowoduje niechęć i niezadowolenie społeczeństwa – ocenił Kuklis.

Poseł Winnicki zwrócił też uwagę na zapisy, które – jego zdaniem – dają „dyktatorską” władzę Transportowemu Dozorowi Technicznemu (TDT). – W pierwotnym przedłożeniu tej ustawy był zapis, który głosił, że ta ustawa ma służyć poprawie również dobrobytu rodzin pracowników TDT, którzy są utrzymywani właśnie z tego, że non stop mają kontrolować. (…) Nakładane są na warsztaty absurdalne wymagania, tak jakby te warsztaty były punktami diagnostycznymi dla samochodów – wyjaśnił.

Winnicki przekonywał w konkluzji, że projekt ustawy jest absurdalny i zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego w Polsce, a jednym z jego celów może być „utrącenie branży autogazu w Polsce”.

Jesteśmy przekonani, że albo Ministerstwo Infrastruktury, wiceminister Rafał Weber nie rozumie, co się dzieje, albo świadomie, z konsekwencją i z premedytacją działa w złej woli, żeby utrącić branżę autogazu w Polsce – dodał. Podkreślił, że Konfederacja sprzeciwia się temu oraz wspiera branżę autogazu w Polsce „od początku tej walki”.

REKLAMA