„Oczekiwane kontrnatarcie sił ukraińskich nie może być traktowane jako decydująca bitwa w wojnie z Rosją”

Żołnierz i flaga Ukrainy
Ukraiński żołnierz. Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay
REKLAMA

Oczekiwane kontrnatarcie sił ukraińskich nie może być traktowane jako decydująca bitwa w wojnie z Rosją; będzie nią dopiero atak, który doprowadzi do odzyskania wszystkich okupowanych terytoriów – oświadczył w piątek minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba.

„Kontrnatarcia nie należy rozpatrywać w kategoriach decydującej bitwy. Decydującą bitwą będzie ta, która doprowadzi do całkowitego wyzwolenia ukraińskich terytoriów” – powiedział Kułeba na briefingu z szefami dyplomacji państw Europy Północnej.

REKLAMA

„Jeśli potrzebne będzie jedno kontrnatarcie – będzie jedno. Jeśli konieczne będą dwa czy więcej – tak właśnie będzie. To nie jest konflikt, który będzie można zamrozić” – zapewnił szef MSZ.

W piątek Kułeba spotkał się w Odessie z ministrami spraw zagranicznych Danii, Estonii, Finlandii, Islandii, Litwy, Łotwy, Norwegii i Szwecji. W rozmowach ponownie poruszył temat przekazania Ukrainie zachodnich samolotów bojowych, przede wszystkim F-16.

„Poprosiłem swoich kolegów jak przyjaciół, by dołożyli wszelkich starań dla przyspieszenia decyzji o rozpoczęciu szkoleń ukraińskich pilotów na samolotach, przede wszystkim F-16. Co doprowadzi z czasem do decyzji o przekazaniu Ukrainie samolotów” – mówił.

„Powinniśmy zrzucić Rosję z nieba. W tym celu potrzebujemy nie tylko środków obrony powietrznej ale i samolotów bojowych. Są one niezbędne, by przykryć nasze brygady, które pójdą do kontrnatarcia” – oświadczył szef MSZ Ukrainy.

Kułeba poinformował, że odniósł wrażenie, że jego partnerzy z państw Europy Północnej odnieśli się do jego próśb ze zrozumieniem. „Jestem za to wdzięczny” – podkreślił.

REKLAMA