Spowiedź Mentzena: „Przyznaję się do wszystkiego! Byłem karany, za…” [VIDEO]

Sławomir Mentzen wyjawił swoje "podłości". Foto: print screen Sławomir Mentzen tter
Sławomir Mentzen wyjawił swoje "podłości". Foto: print screen Sławomir Mentzen tter
REKLAMA

Sławomir Mentzen, współprzewodniczący Konfederacji i prezes partii Nowa Nadzieja, postanowił wyjawić publicznie swoje grzechy.

Sławomir Mentzen, jak powiedział w opublikowanym nagraniu, woli przyznać się do wszystkiego, zanim dziennikarze odkryją wszystkie „złe rzeczy”, które ma na sumieniu.

REKLAMA

Mentzen wymienił cała litanię swoich „wielkich” przewin. – Dzisiaj powiem Wam o sobie bardzo wiele złych rzeczy – zaczął swoją publiczną spowiedź.

– Byłem karany, za przekroczenie prędkości mandatem na 100 zł; na sprawdzianie z przyrody w podstawówce ściągałem; jechałem na gapę autobusem; na studiach udzielałem korepetycji z matematyki i nie płaciłem od tego podatku; kiedy remontowałem mieszkanie nie wziąłem paragonu od malarza – jest ryzyko, że nie zapłacił od tego podatku; przechodziłem przez jezdnię na czerwonym świetle, a nawet w miejscu, gdzie w ogóle nie było żadnego przejścia; piłem piwo na bulwarze nad Wisła, gdzie jest to nielegalne, a nie wolno robić nielegalnych rzeczy – wyliczał współprzewodniczący Konfederacji.

– Czemu Wam o tym mówię? Bo trwa kampania wyborcza i media szukają haka na mnie. Więc postanowiłem sam te wszystkie swoje podłości ujawnić, żebyście nie musieli o nich czytać w gazetach –zakończył Mentzen.

A w to, że rządowe i totalnie opozycyjne media szukają haka na Mentzena, to nawet więcej niż wierzymy…

REKLAMA