W oparach absurdu. Rząd oddaje część tego, co zabrał i jeszcze się tym chwali. „Jesteśmy wszyscy poza PiSem na tym zwrocie w plecy”

Artur Dziambor Źródło: Twitter / Super Express
Artur Dziambor Źródło: Twitter / Super Express
REKLAMA

W Polsce pojawiły się billboardy, na których napisano, że to dzięki „rządowej obniżce PIT” Polacy otrzymują zwroty podatków. Stanowisko w tej sprawie przedstawił na Twitterze prezes Wolnościowców Artur Dziambor.

„Dzięki rządowej obniżce PIT miliony Polaków otrzymało zwrot podatku” – czytamy na billboardach. „Zwroty, które cieszą” – dodano.

REKLAMA

Do ich treści odniósł się na Twitterze Artur Dziambor. „Jeżeli rząd musi «zwrócić» nam część pobranego podatku, to znaczy, że wcześniej pobrał czy tam pożyczył go od nas za dużo” – przypomniał na wstępie poseł.

„Przy kilkunastoprocentowej inflacji, jesteśmy wszyscy poza PiSem na tym zwrocie w plecy, bo pieniądze jak wiemy dość sporo straciły na wartości” – dodał.

„Gdyby system podatkowy był prosty i nie był na przykład kilkukrotnie zmieniany w jednym roku podatkowym, to nie byłoby zwrotów, po prostu zarabialibyśmy więcej” – wyjaśnił prezes Wolnościowców.

„No ale wtedy nie byłoby czym się chwalić w kampanii przed kampanią na billboardach w całej Polsce” – skwitował.

Poseł zwrócił też uwagę na koszt samych billboardów. „Swoją drogą trzeba docenić to, że ktoś pomyślał, by poinformować nas wydając kupę kasy pobranej w podatkach, że otrzymaliśmy zwroty części pobranych podatków. Przecież bez tej kampanii byśmy o tym nie wiedzieli…” – ironizował.

W komentarzach Dziambor zadeklarował też: „Dowiemy się konkretnie kto i jakie kwoty na tę kampanię przeznaczył”.

REKLAMA