
W ostatnią niedzielę 28 maja doszło do katastrofy na jeziorze w północnych Włoszech. Łódź turystyczna zatonęła po nagłym pogorszeniu się pogody. Pozornie zwykły wypadek, ale na pokładzie byli agenci tajnych służb Izraela i Włoch.
Do katastrofy doszło na jeziorze Maggiore w południowych Alpach włoskich, na granicy ze Szwajcarią. Winą obarcza się ekstremalne zjawiska pogodowe. Na pokładzie miało miejsce jednak spotkanie szpiegów w czasie niezbyt udanego przyjęcia urodzinowego W sumie cztery osoby zginęły.
Ofiary, początkowo przedstawiano w mediach jako turystów. Okazało się jednak, że trzy z nich to osoby powiązane ze światem wywiadu.
Wywołało to liczne spekulacje. 16-metrowa łódź Goduria płynęła po jeziorze Maggiore, drugim co do wielkości jeziorze we Włoszech. Kiedy jacht znalazł się w pobliżu Lisanzy, na południowym krańcu jeziora, pogoda nagle zmieniła się w burzową z silnym wiatrem i deszczem. Łódź wywróciła się, a następnie zatonęła. Początkowo mówiono nawet o trąbie powietrznej, ale te informacje się nie potwierdziły.
Względna bliskość brzegu umożliwiła większości pasażerom dotarcie do lądu po przepłynięciu około 150 metrów. Pozostali zostali uratowani przez inne jednostki. Życie jednak straciło 2 agentów włoskich i jeden izraelski.
Według „La Stampa”, na łodzi było około dwudziestu osób, 13 izraelskich pasażerów i 8 Włochów, a także kapitan i członek załogi. Jak podaje „Le Corriere della Serra”, większość osób na pokładzie była w wieku od 20 do 50 lat.
Jedną z ofiar jest Anna Bożkowa, lat 50 lat, narodowości rosyjskiej, która była żoną właściciela łodzi. Na liście ofiar są też włosscy szpiedzy Tiziana Barnobi i Claudio Alonzi (w wieku 53 i 62 lata). Czwartą ofiarą jest Shimoni Ere, członek Mossadu. Miał być już na emeryturze.
Prokurator Busto Arsizio oskarża przede wszystkim kapitana jachtu Claudio Carminatiego o nieumyślne spowodowanie śmierci. Zatopiono statek udało się wydobyć w środę 31 maja, co ma pomóc śledczym w wyjaśnieniu okoliczności tej tragedii.
Oficjalnie, dwaj agenci włoskiego wywiadu, brali „udział w przyjacielskim spotkaniu zorganizowanym z okazji urodzin jednego z uczestników”. Wersja ta jest kwestionowana przez włoską i izraelską prasę. „Corriere della Serra” pisze o spotkaniu w celu „wymiany dokumentów”.
Wokół okoliczności tego spotkania jest sporo białych plam, ale śledztwo prokuratury skupi się i tak wyłącznie na przyczynach wypadku. Prokurator zastanawia się, dlaczego na łodzi było 23 pasażerów, skoro maksymalna pojemność wynosiła 15 osób? Szuka się też błędu kapitana, który kontynuował rejs wiedząc o załamaniu pogody.
![Tylko cztery partie w Sejmie. Konfederacja traci, Korona zyskuje, PiS goni KO [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2025/10/sejm-glosowanie-100x70.jpg)







![Miał wystąpić w Warszawie. Amerykański piosenkarz wśród ofiar katastrofy śmigłowców [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/oliver-tree-nie-zyje-ok-100x70.jpg)