Eksperci odcinają się od materiału TVP. Rachoń lamentuje i pisze o cenzurze

Michał Rachoń / foto: Prt Sc TVP Info
REKLAMA

Serial „Reset” Michała Rachonia i Sławomira Cenckiewicza mierzy się z problemami. Dwoje ekspertów odcina się od produkcji Telewizji Polskiej i żąda wycięcia scen z ich udziałem. Rachoń wyklucza taką możliwość i twierdzi, że nie zgodzi się „na cenzurę”.

Pierwszy odcinek „Resetu” poświęcony był zbrodniom politycznym Władimira Putina. Mówiono w nim m.in. o morderstwach na zlecenie oraz tajemniczych biznesach prezydenta Federacji Rosyjskiej.

REKLAMA

Serial, który prowadzą Michał Rachoń i Sławomir Cenckiewicz, mówi także o postaciach z polskiej sceny politycznej. Dwóch zagranicznych ekspertów, Bill Browder i Edward Lucas, twierdzą, że nie spodziewali się tego i chcą odciąć się od produkcji.

„Jestem bardzo rozczarowany, gdyż dowiedziałem się, że polski dokument zatytułowany „Reset”, w którym udzielałem wywiadu, jest wykorzystywany do atakowania Radosława Sikorskiego jako prorosyjskiego i próby wykluczenia go z polskiej polityki” – napisał na Twitterze Browder.

„Jestem przerażony widząc, jak moje poglądy i nazwisko są wykorzystywane jako 'dowód’ w polskich krajowych atakach politycznych na Radosława Sikorskiego i inne osoby. Dzieje się to bez mojej zgody i wiedzy” – stwierdził z kolei Lucas i dodał: „Zostałem wprowadzony w błąd co do jego redakcyjnego punktu widzenia. Chcę również publicznego zapewnienia, że w pozostałej części serii nie zostaną użyte żadne klipy”.

Na decyzję ekspertów zareagował już Michał Rachoń. Dziennikarz Telewizji Polskiej napisał:

„Jako autorzy filmu jesteśmy zszokowani tym, że dziennikarz i autor z tak wielkim doświadczeniem domaga się, aby inny autor i dziennikarz ocenzurowali film dokumentalny tylko dlatego, że wydaje się Panu, że Pański pogląd na działalność polityka, który jest Pańskim przyjacielem różni się od naszego”.

„Jestem gotów opublikować całą naszą rozmowę oraz poprzedzającą ją korespondencję, z której jasno wynika, że widział Pan co jest przedmiotem naszego zainteresowania, o czym jest film i czego będą dotyczyć pytania jakie Panu zadawałem” – twierdzi Rachoń.

Rachonia i Cenckiewicza wsparł, a jakżeby inaczej, inny pracownik mediów państwowych – Samuel Pereira.

„Na profilu pana Lucasa pojawiło się dziś kilka tweetów nt. #Reset. Warto odnotować, że nie znalazł się jednak ani jeden wpis wskazujący na jakąkolwiek nieprawdziwą informację, jaka znalazła się w filmie” – napisał.

Temat został również poruszony w wieczornym wydaniu „Wiadomości”, w którym także zaatakowano Lucasa, twierdząc, że nawet nie obejrzał filmu, z którego chce się wypisać.

REKLAMA