Prezydent Czech proponuje „wzmożoną inwigilację” Rosjan mieszkających poza swoim krajem

Prezydent Czech Petr Pavel i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zelenski. Foto: president.gov.ua
Prezydent Czech Petr Pavel i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zelenski. Foto: president.gov.ua
REKLAMA

Prezydent Petr Pavel, stwierdził, że Rosjanie na Zachodzie „muszą podlegać wzmożonej inwigilacji”. Taka wypowiedź padła w wywiadzie dla Radia Wolna Europa. Jego zdaniem szczyt NATO, który odbędzie się w Wilnie za niecały miesiąc, powinien też być okazją do zajęcia jasnego stanowiska w sprawie przyszłości Ukrainy w ramach Sojuszu Transatlantyckiego.

Jednak to komentarz na temat rosyjskich obywateli w krajach zachodnich był najczęściej cytowany w międzynarodowych mediach. Prezydent Pavel powiedział, że „wszyscy Rosjanie mieszkający w krajach zachodnich powinni być obserwowani znacznie bardziej niż w przeszłości, ponieważ są obywatelami narodu, który toczy agresywną wojnę”.

REKLAMA

„Mogę współczuć tym ludziom, ale jednocześnie, kiedy patrzymy wstecz, kiedy rozpoczęła się II wojna światowa, cała populacja Japończyków mieszkająca w Stanach Zjednoczonych była również pod ścisłą inwigilacją. To po prostu koszt wojny” – dodał Petr Pavel.

Pavel nie proponuje jednak internowania Rosjan, jak robili z Japończykami Amerykanie w czasie II wojny, ale postuluje, by „tajne służby ściśle monitorowały obywateli Rosji”.

Słowa czeskiego prezydenta wywołały komentarze w samej Rosji. „Prezydent Republiki Czeskiej Petr Pavel sugeruje, że wszyscy obywatele Rosji żyjący na Zachodzie powinni być monitorowani przez służby bezpieczeństwa. To jest bardzo dobre. A może zacząć od rodziny Borysa Obnosowa, głównego doradcy Putina ds. rakiet? – napisała na Twitterze Maria Pewczik, prezes Fundacji Aleksieja Nawalnego, w nawiązaniu do tej rosyjskiej rodziny, która ma Czechach majątek w wysokości około 10 mln euro.

REKLAMA