Izrael. Ambasador Ukrainy wezwany na dywanik

Benjamin Netanjahu, premier Izraela. Foto: PAP/EPA
Benjamin Netanjahu, premier Izraela. Foto: PAP/EPA
REKLAMA

Po oskarżeniu Izraela o prorosyjskie stanowisko, ambasador Ukrainy w tym kraju został wezwany do MSZ. Poszło o kilka wypowiedzi polityków Izraela. Np. w wywiadzie dla „Jerusalem Post” Netanjahu powiedział, że nie będzie dostarczania z Izraela Ukrainie broni, bo grozi to, że padnie ona „w ręce Iranu”.

Izraelskie MSZ poinformowało we wtorek 26 czerwca, że wezwało ambasadora Ukrainy z prośbą o „wyjaśnienia”. Wcześniej ambasada oskarżyła izraelski rząd o zajmowanie stanowiska po stronie Rosji.

REKLAMA

W oświadczeniu MSZ napisano: „W związku z jego powtarzającymi się uwagami dotyczącymi polityki Izraela, ambasador Ukrainy Jewgienij Kornijczuk został wezwany na 3 lipca do MSZ w celu złożenia wyjaśnień”.

Dodano, że „Rząd Izraela kontynuuje współpracę z Ukrainą, zgodnie z ustaleniami między obydwoma krajami”, a „zachowanie ambasadora temu nie pomaga”.

Izrael od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r., zachowuje dość ambiwalentne stanowisko. Jerozolima powstrzymuje się zwłaszcza od jakichkolwiek dostaw broni. W niedzielę 25 czerwca ambasada Ukrainy oskarżyła „obecny rząd Izraela” o wybranie „ścieżki bliskiej współpracy z Federacją Rosyjską”.

Wskazano na „praktyczny brak pomocy humanitarnej dla Ukrainy” i zacytowano niedawne oświadczenie premiera Beniamina Netanjahu, który zapewnił, że Izrael musi współpracować z Rosją, aby kontynuować kampanię nalotów na irańskie cele w Syrii.

„Izraelscy przywódcy, ukrywając się za demagogicznym dyskursem na temat swojej neutralności, ale aktywnie budują relacje Federacją Rosyjską” – napisano w oświadczeniu ambasady.

Cztery dni wcześniej ukraiński minister obrony Ołeksij Reznikow odbył podobno „bardzo owocne spotkanie” ze swoim izraelskim odpowiednikiem Yoavem Gallantem. „Omawialiśmy obecną sytuację na miejscu i perspektywy projektu ochrony Ukraińców przed zagrożeniami z powietrza. Irańskie drony stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych dwóch krajów. Liczymy na pomoc Izraela w przeciwdziałaniu temu” – pisał Reznikow w oświadczeniu. Kijów zapewne zawiódł się, że Izrael jednak żądną bronią defensywną przeciw dronom jednak się nie podzieli.

REKLAMA