
Obecnie ograniczenia w korzystaniu z serwisu dotyczą „małego procenta” użytkowników – podał we wtorek Twitter, odnosząc się do wprowadzonych w ostatnich dniach restrykcji ograniczających liczbę wpisów dostępnych dla przeglądających. Firma twierdzi, że limity – wprowadzone w ramach walki z botami – miały „minimalny” wpływ na reklamodawców.
„Aby zapewnić autentyczność naszej bazy użytkowników, musimy podjąć ekstremalne środki, by usunąć spam i boty z naszej platformy. Dlatego tymczasowo ograniczyliśmy korzystanie z niej, by wykryć i wyeliminować boty i innych złych aktorów, kórzy szkodzą naszej platformie” – napisano we wpisie na firmowym blogu. Dodano, że obecnie restrykcje „dotyczą małego procenta ludzi używających platformy”, zaś „wpływ na reklamy był minimalny”.
Jak poinformował w sobotę właściciel Twittera Elon Musk, portal wprowadził dzienny limit wpisów, które może przeczytać dany użytkownik. Początkowo miał on wynosić 600 wpisów dla „niezweryfikowanych” (czyli niepłacących) użytkowników i 6000 dla subskrybentów Twitter Blue. Potem Musk informował o zwiększeniu limitów do 800 i 8000 oraz 1000 i 10 000 wpisów. Jako powody ograniczeń podano chęć uniemożliwienia firmom budującym modele sztucznej inteligencji (AI) korzystania z danych użytkowników do prowadzenia swojej działalności, a także walkę ze spamem i „manipulacją ludźmi”.
Zmiany spowodowały chaos i poważne utrudnienia w funkcjonowaniu portalu dla wielu użytkowników, co wpłynęło również na konkurentów Twittera. Problemów technicznych z powodu napływu nowych użytkowników doświadczył np. serwis Bluesky, założony przez współzałożyciela Twittera, Jacka Dorseya.
![Ukraińska modelka pędziła 220 km/h. Policja na tropie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/policja-mustang-nczas-ok-100x70.jpg)

![Ciężko raniony przez imigranta Grzegorz Jurak na konferencji Ruchu Narodowego. Oskarża lokalne władze. „Nie będę milczał” [FOTO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/grzegorz-lublin-nczas-100x70.jpg)





