Samobójstwo nauczyciela muzyki. Powodem mobbing? Urząd Miasta zabrał głos

Piotr Kula Źródło: Facebook
Piotr Kula Źródło: Facebook
REKLAMA

Nauczyciel muzyki z jednej z lubelskich szkół, Piotr Kula, popełnił samobójstwo. W liście pożegnalnym pedagog napisał o presji jaką odczuwał. Jego współpracownicy twierdzą, że mówią z kolei o stresie, który miałoby wywoływać zachowanie dyrektorki i mobbingu, jaki miał panować w podstawówce. Do sprawy odniósł się już Urząd Miasta.

Piotr Kula pracował jako nauczyciel muzyki w Szkole Podstawowej nr 52 w Lublinie. Dzieci uczące się w placówce go uwielbiały. Niestety doszło do tragedii – mężczyzna popełnił samobójstwo.

REKLAMA

„Już dłużej nie mogę się zmagać z depresją, życiem, ciągłym stresem, a przede wszystkim pracą zawodową i samotnością. Ciągła presja w pracy, przygotowania do XX-lecia szkoły przerastają mnie. Nie mam praktycznie życia prywatnego i od dłuższego czasu nie odczuwam żadnych przyjemności” – napisał nauczyciel w liście pożegnalnym.

Współpracownicy zmarłego mężczyzny mówią, że stres u nauczyciela muzyki (a także u innych pedagogów z tej szkoły) wywoływała dyrektorka placówki.

Nauczycielki pracują w podstawówce nr 53 twierdzą, że w szkole panuje mobbing. Wiceprezydent Mariusz Banach w rozmowie z rozgłośnią RMF FM odniósł się do tej tragedii.

– Gdyby dokonać pewnej syntezy tych pism, które do nas dotarły, jeden zarzut dotyczy mobbingu, drugi – przyczynienia się do śmierci. To są zarzuty na tyle poważne, że powinny być zbadane, na pewno nie przez urzędników miasta – powiedział samorządowiec.

REKLAMA