REKLAMA
Strona główna Wiadomości Biznes Skutek może być tylko jeden. „Kolejny przykład na to, że rząd nie...

Skutek może być tylko jeden. „Kolejny przykład na to, że rząd nie ma pojęcia”

Klucz do mieszkania.
Klucz do mieszkania - zdj. ilustracyjne. / Fot. Maria Ziegler/Unsplash
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość tradycyjnie „bohatersko” rozwiązuje problemy w taki sposób, że jeszcze je nawarstwia. Najnowszy przykład? Dopłaty do kredytów mieszkaniowych. Eksperci nie mają wątpliwości, że skutek może być tylko jeden – wzrost cen na rynku nieruchomości.

Niedawno wystartował kolejny socjalistyczny program rządowy, nazwany „Bezpieczny kredyt 2 proc.”. Państwo wąskiej grupie osób, które mają zdolność kredytową, będzie dopłacać do kredytów mieszkaniowych.

REKLAMA

W ten sposób PiS podobno rozwiązuje problem na rynku mieszkaniowym. Sęk w tym, że w rzeczywistości problemy tylko się piętrzą. Jest problem z podażą, a na dodatek po chwilowych i minimalnych spadkach cen, te ponownie wzrastają.

– Program „Bezpieczny kredyt”, który właśnie wchodzi w życie, nie zmieni istotnie naszego rynku mieszkaniowego – powiedziała w programie „Newsroom” WP dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW.

– To kolejny przykład na to, że rząd nie ma pojęcia, jak rozwiązywać ważne problemy w Polsce. Do tego, by młodym ludziom pomóc z nabyciu mieszkań, potrzebny jest popyt i on oczywiście jest. Ale jest potrzebna także podaż. Mieszkań nie buduje się w jeden dzień. Dane GUS mówią jasno: wystąpień o pozwolenia na budowę i rozpoczętych budów jest znacznie mniej niż w ubiegłym roku. Zatem osoby do 45 roku życia, które mogą zaciągnąć kredyt na preferencyjnych warunkach, nie mają za bardzo w czym wybierać. Być może dopiero za 2-3 lata ta podaż się poprawi – komentuje.

– Efekt programu rządu na teraz będzie zatem taki, że gwałtownie wzrośnie popyt, a wraz z nim ceny mieszkań. Czyli mamy kolejny powód do tego, by rosła inflacja.  – zauważa Starczewska-Krzysztoszek.

REKLAMA