Ukraina chce zorganizować szczyty pokojowe. „Trzeba będzie włączyć Rosję”

Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA

Ukraina zamierza zorganizować kilka szczytów poświęconych ukraińskiej formule pokojowej, przy czym ostatni przewiduje udział Rosji – powiedział w poniedziałek szef kancelarii prezydenta Ukrainy Andrij Jermak dziennikarzom w Kijowie.

Nie omawialiśmy w Dżuddzie żadnych terminów możliwych rozmów z Rosją. Ale w momencie zakończenia wojny trzeba będzie włączyć Rosję – oznajmił, nawiązując do weekendowych rozmów w Arabii Saudyjskiej.

REKLAMA

Jak powiedział Jermak, na pierwszym szczycie – inauguracyjnym – uczestnicy mają przyjąć jako podstawę 10-punktową „formułę pokojową” prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. – Szczyt podsumowujący powinien zaś zatwierdzić koniec wojny – zaznaczył, dodając, że pomiędzy nimi odbędzie się kilka szczytów poświęconych poszczególnym punktom „formuły pokojowej”.

10-punktowa ukraińska formuła pokojowa przewiduje ukaranie osób odpowiedzialnych za zbrodnie wojenne, wycofanie wszystkich rosyjskich wojsk z terytorium Ukrainy, przywrócenie integralności terytorialnej kraju oraz uwolnienie wszystkich jeńców wojennych i deportowanych.

Plan zawiera również postulat zapobiegania niszczeniu środowiska naturalnego, a także bezpieczeństwa energetycznego, żywnościowego i nuklearnego. Zełenski przedstawił tę formułę 15 listopada 2022 roku w czasie wirtualnego przemówienia do liderów G20.

Jermak dodał, że bez realizacji punktu dotyczącego wycofania wojsk rosyjskich z Ukrainy powyższy plan jest niemożliwy.

5 i 6 sierpnia w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej odbyło się spotkanie poświęcone budowaniu poparcia dla planu pokojowego sformułowanego przez prezydenta Zełenskiego, z udziałem przedstawicieli ponad 40 państw, w tym USA, Chin i Indii. Polskę reprezentował prezydencki minister Marcin Przydacz. Rosja nie została zaproszona na rozmowy.

Jermak zaznaczył, że w Dżuddzie nie omawiano żadnych innych inicjatyw pokojowych i wszystkie obecne kraje w pełni poparły niepodległość i integralność terytorialną Ukrainy.

W jego opinii szczyt w Dżuddzie był „ogromnym ciosem” dla Rosji, a uczestnicy zgodzili się przeprowadzić kolejne spotkanie – doradców politycznych – w ciągu około 6 tygodni. Dodał, że między uczestnikami szczytu utrzymały się różnice zdań co do niektórych punktów „formuły pokojowej”.

REKLAMA