Ikona „ciałopozytywności” niezbyt pozytywna

Raperka Lizzo ma kłopoty wizerunkowe Źródło: YouTube / Teledysk do kawałka "Special"
Raperka Lizzo ma kłopoty wizerunkowe Źródło: YouTube / Teledysk do kawałka "Special"
REKLAMA

Raperka Lizzo, która do tej pory znana była jako światowa ikona ciałopozytowności, ma obecnie problemy wizerunkowe. Tancerki z jej zespołu oskarżają ją nękanie i molestowanie.

– Wiem, że jestem gruba, nie przeszkadza mi to. Lubię być gruba, jestem piękna i zdrowa – mówiła o sobie Lizzo w wywiadzie dla magazynu „People”.

REKLAMA

Raperka była do tej pory światową ikoną ciałopozytywności. Artystka robiła karierę na całym świecie. Występowała również w Polsce – na Openerze w Gdyni.

Okazuje się jednak, że w rzeczywistości Lizzo może nie być taka pozytywna, na jaką pozuje. Tancerki z jej zespołu oskarżają ją o paskudne czyny.

– [Lizzo] chciała, żebyśmy dotykały nagich kolegów z zespołu, a następnie łapały wibratory wystrzeliwane ze stref intymnych uczestników zabawy oraz jadły banany tam umieszczone – opowiadają zatrudniane przez artystkę tancerki Arianna Davis, Crystal Williams i Noelle Rodriguez.

Do byłych współpracowników Lizzo, którzy zarzucają jej różne niestosowne zachowania, dołączyła nominowana do Oscara za krótkometrażowy film dokumentalny „Piosenka dla Latashy” Sophia Nahli Allison, która była zaangażowana w kręcenie filmu dokumentalnego o artystce, ale postanowiła opuścić plan filmowy w 2019 roku.

„Zazwyczaj nie komentuję niczego związanego z popkulturą. Ale w 2019 roku podróżowałam trochę z Lizzo jako reżyserka poświęconego jej dokumentu. Odeszłam po jakichś dwóch tygodniach” – napisała w swoich mediach społecznościowych.

„Traktowała mnie z ogromnym brakiem szacunku. Miałam okazję zobaczyć, jak arogancką, niemiłą i nieuprzejmą osobą jest. Wrzucono mnie w gównianą sytuację praktycznie bez żadnej ochrony i z minimalnym wsparciem. Rozum podpowiadał mi, by uciekać najszybciej jak tylko mogę i cieszę się, że zaufałam swojemu przeczuciu. Czułam się oszukana i głęboko zraniona, ale dochodzę do siebie” – dodała.

REKLAMA