Biznesmen: „Niemcy upadają”. Wofgang pisze o „ekologii”

Flaga Niemiec. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Flaga Niemiec. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA

Niemiecki biznesmen Wolfgang Reitzle jest przerażony polityką niemieckiego rządu i wieszczy upadek RFN. Wśród problemów Niemiec wymienia m.in. zieloną politykę.

„Niemcy upadają i to nie dopiero od czasu pandemii koronawirusa czy wojny w Ukrainie” – pisze na łamach „Die Welt” Wolfgang Rietzle.

REKLAMA

Biznesmen twierdzi, że RFN do upadku doprowadzą m.in. zielona polityka, socjalizm i rezygnacja z modelu ciężkiej pracy na rzecz „dobrobytu bez wysiłku”.

Dodatkowo Rietzle wytyka rządzącym brak inwestycji w cyfryzację, co według biznesmena również jest poważnym błędem.

„Niemcy nie należą już do pierwszej dziesiątki krajów w Europie pod względem produktu krajowego brutto na mieszkańca. Wypadliśmy z listy 20 najbardziej konkurencyjnych krajów świata” – pisze dalej biznesmen.

74-letni Reitzle zasiada w radach nadzorczych takich firm jak np. Axel Springer SE, czyli wydawca największych niemieckich dzienników – „Bild” i „Die Welt”.

Za obecną sytuację państwa przedsiębiorca nie wini jedynie obecnego rządu. Reitzle gorzko pisze, że „nawet dla tak silnego kraju jak Niemcy 16 lat kanclerstwa Angeli Merkel to było za wiele”.

„W erze Merkel nie przeprowadzono ani jednej reformy strukturalnej, która uczyniłaby kraj bardziej wydajnym, a dwie fundamentalne decyzje miały trwały wpływ na Niemcy – transformacja energetyczna i otwarcie granic dla niekontrolowanej migracji. Merkel, zamiast realizować strategiczny plan działania, reagowała na daną sytuację” – dodaje.

Biznesmen uważa, że „od prawie 20 lat nie inwestowano w przyszłość kraju i infrastrukturę, rozbudowywano natomiast państwo opiekuńcze. W urzędach panuje biurokracja, obsługa obywateli jest słaba, Niemcy pozostają w tyle w sprawach cyfryzacji”.

„Wiele rzeczy, za które kiedyś podziwiano Niemcy, już nie funkcjonuje” – uważa 74-latek. „W tak krytycznej fazie (…) politycy powinni bić na alarm. Nie robią tego jednak, bo od dłuższego czasu skupiają się na kwestiach klimatu” – pisze gorzko przedsiębiorca.

Rietzle dodaje, że „żaden inny kraj na świecie nie ma głupszej polityki klimatycznej od Niemiec”. Biznesmen ostro pisze także o wyłączeniu niemieckich elektrowni atomowych.

REKLAMA