Dosypywanie pieniędzy lekarstwem na inflację? Będą wyższe „czternastki”

Jarosław Kaczyński / Foto: PAP
Jarosław Kaczyński / Foto: PAP
REKLAMA

W niedzielę 20 sierpnia prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński odwiedził miejscowość Paradyż. Podał tam wysokość „wsparcia dla seniorów”, czyli tegorocznej „czternastki”. Kaczyński wziął udział w dożynkach Województwa Łódzkiego.

Po przywitaniu i podziękowaniu rolnikom, poinformował: „ustaliśmy, że 14. emerytura jest świadczeniem stałym. Pytanie, ile będzie wynosiła w tym roku? Informuję państwa, że będzie wynosiła 2 tys. 200 zł netto”.

REKLAMA

13. emerytura wypłacana wiosną wyniosła w kwocie maksymalnej 1588,44 zł brutto (1445,48 zł netto). Teraz będzie podwyżka świadczenia i to spora, co prezes PiS uzasadnił „działaniem w związku z inflacją”. W zamian poprosił o „udział w wyborach i w referendum”.

Dosypywanie pieniędzy zazwyczaj nie rozwiązuje żadnego systemowego problemu, ale Kaczyński i spółka najwyraźniej muszą się o tym przekonać po raz kolejny. Rozdając nie swoje pieniądze.

Dalej prezes PiS omówił pytania referendalne, które „są związane z bezpieczeństwem, ponieważ dotyczą zburzenia muru na granicy i przyjmowania imigrantów”. Dodał, że „Polska się rozwija i doganiamy Zachód, ale ta droga może być zakłócona, dlatego musimy się przed tym bronić”.

REKLAMA