Algieria nie pozwoliła Francji na przelot samolotów w celu interwencji w Nigrze

Mężczyzna pokazuje flagę Nigru w drodze na stadion w Niamey, gdzie odbył się wiec poparcia dla junty.
Mężczyzna pokazuje flagę Nigru w drodze na stadion w Niamey, gdzie odbył się wiec poparcia dla junty. / Fot. PAP/EPA
REKLAMA

Władze Algierii nie wyraziły zgody na przelot francuskich samolotów przez jej przestrzeni powietrzną w celu przeprowadzenia operacji wojskowej w Nigrze – poinformowało państwowe algierskie radio, na które powołuje się agencja Reutera. W Nigrze 26 lipca doszło do wojskowego puczu, regionalny blok ECOWAS zapowiedział interwencję zbrojną.

Na terenie Nigru stacjonuje ok. 1500 francuskich żołnierzy, którzy zostali tam rozmieszczeni w ciągu ostatnich lat, by walczyć z dżihadystami.

REKLAMA

Nie jest jasne, dlaczego algierskie media założyły, że francuskie samoloty zmierzają do Nigru w celu podjęcia interwencji militarnej, ale rząd w Paryżu nie przekazał, że przyłączy się do operacji zbrojnej mającej obalić puczystów – podkreśla agencja Reutera.

Algieria sprzeciwia się jakimkolwiek działaniom militarnym w sąsiednim Nigrze i opowiada się za wykorzystywaniem metod dyplomatycznych w celu przywrócenia konstytucyjnego porządku w państwie.

Jest to niezmienne stanowisko Algierii. Jej prezydent Abdelmadjid Tebboune powiedział na początku sierpnia, że „kategorycznie odrzuca jakąkolwiek interwencję militarną w Nigrze” i stanowiłaby ona „bezpośrednie zagrożenie dla Algierii”. W przypadku, gdyby do niej doszło „cały Sahel by zapłonął” – ostrzegł Tebboune, cytowany przez Deutsche Welle.

W piątek kraje Wspólnoty Gospodarczej Państw Afryki Zachodniej (ECOWAS) uzgodniły termin interwencji wojskowej w Nigrze, jednak nie został on podany do publicznej wiadomości.

W niedzielę w Nigrze odbyło się kilka demonstracji popierających juntę. W Niamey skandowano hasła wrogie wobec ECOWAS i mocarstw zachodnich, w szczególności Francji, natomiast w Agadezie kilkuset demonstrantów żądało opuszczenia kraju przez wszystkie zagraniczne siły wojskowe.

Pod koniec lipca nigerska junta wojskowa obaliła demokratycznie wybranego prezydenta Mohameda Bazouma, sojusznika państw zachodnich, kluczową postać w zwalczaniu dżihadystów w krajach Sahelu.

REKLAMA