Bez pomysłu na Polskę? Poza Konfederacją żadna partia nie opublikowała programu wyborczego

Wielka Konwencja Programowa Konfederacji.
Wielka Konwencja Programowa Konfederacji. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Biuro Prasowe Konfederacji
REKLAMA

Konfederacja jako pierwsza i wciąż jedyna z głównych sił politycznych zaprezentowała program wyborczy. Żadne inne partie się do tego nie kwapią. 

Przypomnijmy, że pod koniec czerwca, jeszcze przed oficjalnym startem kampanii, Konfederacja Wolność i Niepodległość zorganizowała konwencję zatytułowaną „Tak chcemy żyć!”.

REKLAMA

Liderzy podczas wystąpień prezentowali główne założenia. Program wyborczy Konfederacji nazwano „Konstytucją Wolności” i tego samego dnia opublikowano na stronie internetowej. Redaktor nczas.com Radosław Piwowarczyk pokusił się o obszerną analizę programu, którą można przeczytać w artykule pt. Konwencja i program Konfederacji. Jak oni chcą żyć?

Od publikacji programu przez Konfederację minęły już dwa miesiące. Jak się okazuje, to wciąż jedyne ugrupowanie spośród głównych sił politycznych, które przedstawiło swoją wizję na Polskę. Ani PiS, ani PO, ani PSL i Polska 2050 (jako Trzecia Droga), ani Lewica nie kwapią się do prezentacji programu.

Oficjalnie pod nazwiskiem nikt nie chce powiedzieć, dlaczego jego ugrupowanie zwleka z opublikowaniem programu. Być może tzw. banda czworga go po prostu nie ma. I teraz dorabia do tego teorie.

Portalowi „Business Insider” anonimowo jeden ze sztabowców z POPiS-u mówi: – Dużo łatwiej po prostu zrobić filmik o kłamstwach Tuska czy Kaczyńskiego.

Dodaje, że kampanijna taktyka opiera się na mocnej polaryzacji pomiędzy PiS, a PO. To po prostu rozbudza emocje, angażuje najwierniejszy elektorat i jednocześnie spycha na margines mniejsze partie.

Partie – poza Konfederacją – nie chcą też zaprezentować, o ile go mają, programu, bo można by go rozłożyć na czynniki pierwsze i skrytykować co głupsze propozycje. Partie doszły do wniosku, że rywalizacja programowa opierająca się na programie to niezbyt dobry pomysł. Lepszy skutek daje gra na emocjach.

Jakie znaczenie ma w ogóle dzisiaj program? – pyta retorycznie w rozmowie z „Business Insider” jeden z PR-owców.

To się okaże 15 października.

REKLAMA