
Dokument, który ujawniła TVP, miał pomóc w bezpiecznej ewakuacji polskich żołnierzy z Afganistanu – mówił lider PO Donald Tusk. Podkreślił, że zrobił to także prezydent Lech Kaczyński, ale tego TVP już nie ujawniła.
Jak podał portal TVP Info, w najnowszym odcinku serialu dokumentalnego „Reset” ujawniono nieznane dotąd dokumenty, pokazujące przebieg zakulisowych rozmów między polskimi i rosyjskimi służbami, a także zgodę, jaką miał wydać ówczesny premier, szef PO Donald Tusk na współpracę między SKW a FSB.
Po raz pierwszy opublikowano m.in. treść umowy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Lider PO został zapytany o tę kwestię przez TVP Info w środę na konferencji prasowej w Zgierzu (woj. łódzkie).
– Jeśli chodzi o ten dokument i ten mój podpis, ja mogę państwu pokazać równie imponujący podpis prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Gdybyście mieli chociaż odrobinę przyzwoitości, to byście pokazali identyczny dokument z 2008 roku podpisany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przez niego ratyfikowany, dotyczący dokładnie tego samego – powiedział przewodniczący Platformy.
– A co do meritum tej sprawy. Pamiętacie może jeszcze państwo Nangar Khel, kiedy PiS i minister (Antoni) Macierewicz wystawili polskich żołnierzy na niebezpieczeństwo. Oskarżyli ich. Doprowadzili do skazania. Bohaterów, polskich żołnierzy walczących w Afganistanie – mówił Tusk.
– Ten dokument, o którym mówi telewizja rządowa, to był dokument, który miał wziąć w ochronę i pomóc w bezpiecznej ewakuacji, przetransportowaniu polskich żołnierzy z Afganistanu – twierdzi.
– Służby polskie, które podpisały tę umowę zrobiły dokładnie to samo, co 201 służb z różnych państw, w tym praktycznie wszystkich państw NATO-wskich. Pierwszą służbą, która podpisała taki dokument z ówczesnymi służbami rosyjskimi było amerykańskie FBI. Robili to dlatego, bo wszyscy potrzebowali współpracy z Rosją, jeśli chodzi o bezpieczeństwo swoich żołnierzy w Afganistanie i szlaki transportu, szczególnie w kontekście ewakuacji – zauważył szef PO.