
Tuż przed wyborami parlamentarnymi premier Mateusz Morawiecki postanowił przeprosić Polaków. Szef rządu warszawskiego podkreślił, że „ten, co nic nie robi, nie popełnia błędów”.
– My (PiS) nie jesteśmy idealni, popełnialiśmy błędy, potykaliśmy się nie raz i ja sam popełniałem błędy. I za te błędy chciałbym przeprosić wszystkich Polaków. I rolników, bo wobec rolników też popełnialiśmy błędy – mówił Morawiecki. Stawiał po jednej stronie Polskę PiS, a po drugiej – jak powiedział – Polskę Donalda Tuska – „biedy i ubóstwa”, podporządkowaną Brukseli.
Premier podkreślił, że mimo tych błędów, gdyby każdy Polak na chwilę wyłączył telewizor czy komputer, to sam zobaczy jak się Polska zmieniła w ostatnim czasie. – I sam dojdzie do wniosku, na kogo warto oddać głos, nawet jeżeli ten ktoś popełnia jakiś błąd w ostatnim czasie, w ostatnich kilku latach – mówił Morawiecki. Dodał, że tylko „ten, co nic nie robi, nie popełnia błędów”.
Zwracając się do zebranych poprosił, aby każdy spisał błędy po jednej stronie, a po drugiej – to, co udało się zmienić w ostatnim czasie w ich gminie. Wymienił, że to m.in. nowe przedsiębiorstwa, nowa inwestycja, droga, miejsca pracy, czy też nowy żłobek, przedszkole, remiza strażacka. – Spiszcie to wszystko i porównajcie, i wtedy wybierzcie – mówił premier.
– Ten dobry wybór jest dzisiaj zagrożony – ocenił Morawiecki. Jego zdaniem, te wybory „nie są równe, nie są fair i nie są sprawiedliwe”, ponieważ – jak mówił – „nasi przeciwnicy użyli wczoraj debatę w Parlamencie Europejskim, użyli instytucji europejskich, żeby zwiększyć swoje szanse wyborcze”.
– My mamy tylko was, mamy naród Polski i mam nadzieję, że naród się obudzi i podejmie decyzje i wygramy mimo tego, że te wybory są nieuczciwe, że oni – Platforma (Obywatelska) z Niemcami ręka w rękę blokują nam Krajowy Program Odbudowy – mówił Morawiecki. Powiedział, że rząd w tej sytuacji „tak i tak ściągnął pieniądze i realizuje projekty z KPO z własnych środków, bez zależności od Unii Europejskiej”. – Tak powinien postępować patriotyczny rząd – zaznaczył.
Morawiecki przedstawił też program dla mniejszych miejscowości, które, jak ziemia łomżyńska, straciły „część swoich funkcji społeczno-gospodarczych po tej złej reformie administracyjnej sprzed 25 lat”.
– Ten wielki program, ta wielka zmiana, którą wprowadzimy, jeśli tak wyborcy zdecydują, to preferencje dla wszystkich inwestorów, specjalne ulgi, przywileje i wielkie inwestycje w infrastrukturę, w uzbrojenie terenów, w drogi, właśnie wokół takich miast jak Łomża i trochę mniejszych jak Mońki, Grajewo, Zambrów, Wysokie Mazowieckie – powiedział Morawiecki.
Mówił, że chodzi o to, żeby inwestorzy zagraniczni i polscy inwestowali nie w dużych miastach jak w Warszawie czy Krakowie, ale właśnie na takiej ziemi jak łomżyńska.