Przewlekła niewydolność żylna kończyn dolnych nierzadko bywa bagatelizowana i traktowana wyłącznie jako defekt wizualny. Tymczasem jest to jednostka chorobowa, która dotyka osoby w różnym wieku, szczególnie te pracujące w wielogodzinnym trybie stojącym lub siedzącym. Współczesna chirurgia naczyniowa oferuje jednak zaawansowane metody termoablacji, które pozwalają na skuteczne zamykanie chorych naczyń bez konieczności przeprowadzania klasycznej, inwazyjnej operacji.

Znaki ostrzegawcze i fizyczny dyskomfort
Nieakceptowany wygląd nóg to zazwyczaj zaledwie początek problemów, z jakimi pacjenci trafiają do gabinetów flebologów. Schorzenie to przejawia się przede wszystkim poprzez fizyczne dolegliwości wynikające z refluksu żylnego, czyli cofania się krwi na skutek nieprawidłowej funkcji zastawek. Zastój żylny prowadzi do zaburzeń ukrwienia i postępujących zmian w strukturze naczyń.
Osoby dotknięte tą dolegliwością na co dzień zmagają się z uczuciem „ciężkich nóg”, przewlekłym zmęczeniem, zlokalizowanym bólem oraz uciążliwym pulsowaniem. Z czasem dołączają do tego nocne skurcze, świąd skóry, zespół niespokojnych nóg, a niekiedy nawet samoistne krwawienia z poszerzonych naczyń. Czy wielogodzinna praca przy biurku musi bezwzględnie wiązać się z takim ciężarem? Zdecydowanie nie, zwłaszcza przy obecnych możliwościach technologicznych.
Termoablacja zamiast klasycznego cięcia
Rozwój medycyny pozwala na odejście od tradycyjnego strippingu, który często skutkował powstawaniem rozległych krwiaków i wymagał dłuższej rekonwalescencji. Obecnie laserowe usuwanie żylaków zyskuje przewagę nad metodami opartymi na chirurgicznym nacięciu w pachwinie. Procedura EVLT opiera się na wewnątrznaczyniowej emisji światła laserowego, co prowadzi do termicznego uszkodzenia, obkurczenia i ostatecznie zwłóknienia chorej żyły.
Proces rozpoczyna się od precyzyjnego mapowania naczyń za pomocą aparatu USG. Pod ścisłą kontrolą ultrasonograficzną żyła jest nakłuwana igłą. Wprowadza się przez nią prowadnik, a następnie koszulkę naczyniową, torując drogę dla cewnika ze światłowodem. Lekarz uruchamia generator i powoli wyciąga włókno, zamykając kolejne odcinki naczynia. Moc oraz czas trwania impulsów są rygorystycznie dobierane do kalibru danej żyły.
Kwalifikacja pacjenta i przygotowanie do zabiegu
Zabieg trwa zazwyczaj od 30 do 60 minut i wykonywany jest w trybie ambulatoryjnym, co nie zwalnia jednak z odpowiednich przygotowań. W pierwszej kolejności wyklucza się przeciwwskazania, takie jak zaburzenia krzepnięcia, stany zapalne, zaawansowana cukrzyca, ciąża, ograniczenia motoryczne czy aktywne choroby nowotworowe. Lekarz musi też potwierdzić brak zarośnięcia naczynia uniemożliwiającego wprowadzenie sprzętu.
Na sześć godzin przed wizytą pacjent powstrzymuje się od jedzenia i picia, a z okolic pachwin i kończyn usuwa owłosienie. Należy odstawić aspirynę oraz inne środki rozrzedzające krew. Konieczne jest dostarczenie aktualnych wyników badań (ważnych do 14 dni), do których należą:
- morfologia,
- poziom elektrolitów,
- wskaźniki układu krzepnięcia (APTT i INR),
- stężenie glukozy.
Proces rekonwalescencji i gojenie tkanek
Zastosowanie znieczulenia miejscowego i brak cięć chirurgicznych sprawiają, że pacjent krótko po zabiegu może opuścić klinikę i wrócić do rutynowych czynności. W okresie pozabiegowym kluczowa jest jednak wtórna profilaktyka. Wymagane jest noszenie pończoch lub rajstop zapewniających stopniowy ucisk przez minimum 10 do 14 dni. Przez pierwsze 72 godziny kompresja musi mieć charakter nieprzerwany.
W ciągu dwóch tygodni wyklucza się gorące kąpiele i intensywny wysiłek fizyczny. Wskazane są natomiast codzienne, dłuższe spacery oraz unikanie długiego stania i siedzenia. Odpoczynek powinien odbywać się z nogami uniesionymi nieco ku górze. Naturalne reakcje organizmu, takie jak obrzęki, zasinienia czy uczucie napięcia skóry, ustępują samoistnie, a ostateczny efekt zabiegu pod kątem estetycznym ocenia się zazwyczaj po upływie od 4 do 6 tygodni.
Podsumowanie
Leczenie przewlekłej niewydolności żylnej ewoluowało od obciążających organizm operacji do bezpiecznych zabiegów wewnątrznaczyniowych. Zamknięcie chorego naczynia światłem lasera w warunkach ambulatoryjnych obniża ryzyko powikłań, pozwalając na sprawny powrót do aktywności. Dzięki tej technologii pacjenci mogą uwolnić się od uczucia ciągłego zmęczenia nóg i odzyskać pełen komfort ruchowy.
Powyższy tekst ma charakter informacyjno-edukacyjny. Został przygotowany w oparciu o materiały medyczne placówki, jednak nie stanowi on porady lekarskiej i nie zastępuje indywidualnej konsultacji z chirurgiem naczyniowym lub flebologiem.