REKLAMA
Strona główna Polityka Ekonomia Czarny piątek na rynkach. Tanieją akcje, złoto i bitcoin, drożeje tylko ropa....

Czarny piątek na rynkach. Tanieją akcje, złoto i bitcoin, drożeje tylko ropa. Kto za to zapłaci?

Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
REKLAMA

Piątek 30 października 2026 r. przyniósł na rynkach finansowych ostrą wyprzedaż. Najmocniej oberwały amerykańskie spółki technologiczne, ale w dół poszły też GPW, złoto, srebro i kryptowaluty, którymi dodatkowo wstrząsnął hakerski atak na giełdę Binance. Pod prąd szła tylko ropa, windowana przez kolejne incydenty w cieśninie Ormuz. Obraz nie jest jednak tak jednoznaczny, jak sugeruje słowo „krach” – i właśnie dlatego warto policzyć, kto za to zapłaci.

Co dokładnie spadło i o ile?

Na warszawskiej giełdzie WIG20 stracił 2,40 proc. i zamknął sesję na poziomie 4180,88 pkt, a szeroki WIG spadł o 2,37 proc. Według „Parkietu” był to najgorszy występ WIG20 od kilku miesięcy, a indeks wymazał cały październikowy wzrost. Sesję pogrążyły banki, KGHM (-7,08 proc.) i Cyfrowy Polsat (-12,81 proc.).

REKLAMA

W Nowym Jorku, według AP, ok. godz. 19:15 czasu polskiego S&P 500 tracił 2,2 proc., a Nasdaq 3,4 proc., zmierzając ku najgorszej sesji od czerwca. Akcje Intela runęły o 28 proc. po wynikach pokazujących, że koncern pali gotówkę na inwestycje w sztuczną inteligencję. Europa wypadła łagodniej: niemiecki DAX zakończył dzień spadkiem o 0,85 proc.

Złoto, według Reutersa, potaniało o 3 proc. do 3901,83 dol. za uncję, czyli do najniższego poziomu od roku. Srebro straciło 5,9 proc. i po raz pierwszy od listopada 2025 r. zeszło poniżej 50 dol. Bitcoin, według danych XTB z godz. 19:15, kosztował 76 856 dol. (-2,43 proc.), a Ethereum 2236 dol. (-1,43 proc.). Rynek kryptowalut dobił atak na Binance, z którego wyprowadzono aktywa szacowane na 6,3 mld dol. Tymczasem baryłka Brent zdrożała o 2,4 proc. do 117,58 dol., a amerykańska WTI o 2 proc. do 104,09 dol. – po ataku na tankowiec w cieśninie Ormuz.

Nie wszystko leci w dół

Wyprzedaż nie była jednak totalna. Zyskiwały spółki paliwowe – Exxon Mobil i Chevron po dobrych wynikach. Kapitał uciekał do amerykańskich obligacji, franka szwajcarskiego i jena. W Polsce rentowności obligacji skarbowych spadły o 7-12 pb. po niższej od prognoz inflacji: GUS podał w szybkim szacunku 3,5 proc. r/r wobec oczekiwanych przez analityków 3,7 proc. Złoty natomiast się osłabił – o godz. 16:40 euro kosztowało 4,403 zł.

Jakie będą konsekwencje?

Najbardziej bolesny skutek to drożejąca ropa. Ministerstwo Energii już dziś sztywno wyznacza maksymalne ceny paliw w ramach programu „Ceny Paliwa Niżej” (na 30 października: benzyna 95 – 6,51 zł/l, olej napędowy – 8,19 zł/l), finansowanego m.in. nowym podatkiem od „nadzwyczajnych zysków” firm paliwowych. Z wolnorynkowego punktu widzenia to proszenie się o kłopoty: ceny urzędowe nie zmienią kosztów ropy, a jedynie przerzucą rachunek na podatnika i zniechęcą do inwestycji w podaż. Program obowiązuje do 31 grudnia – a co potem, gdy baryłka nadal będzie po ponad 110 dol.?

Kluczowa dla kredytobiorców i oszczędzających będzie polityka stóp procentowych. Według Izabeli Sajdak z BNP Paribas TFI po danych o inflacji spadły oczekiwania na podwyżkę stóp przez RPP w tym roku, a decyzję poznamy w przyszłym tygodniu. Zarazem, jak podała ta sama analityczka, rynek wycenia na 75 proc. prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki stóp w USA i na 85 proc. w strefie euro. Słabszy złoty i droższa ropa to mieszanka, która może szybko wywindować ceny z powrotem w górę – październikowy spadek inflacji KIG przypisuje przede wszystkim rządowemu programowi obniżki cen paliw, a nie zdrowym fundamentom.

Dla inwestorów piątek to lekcja pokory: złoto, uważane za „bezpieczną przystań”, zeszło poniżej 3900 dol., a od początku roku traci w dolarze, według „Parkietu”, niemal 10 proc., a kryptowaluty okazały się wrażliwe na bezpieczeństwo pośredników. Rynki robią jednak to, co do nich należy – bezlitośnie wyceniają ryzyko i przepalanie kapitału. Gorzej, jeśli politycy znów uznają, że ich zadaniem jest „ratowanie” rynku za pieniądze podatników.

Źródła:

REKLAMA