REKLAMA
Strona główna GŁÓWNY Stop cenzurze Tuska! „Najwyższy CZAS!” zaprasza 5 listopada pod Sejm. Druk 3003...

Stop cenzurze Tuska! „Najwyższy CZAS!” zaprasza 5 listopada pod Sejm. Druk 3003 do kosza

Signature: 1iXxCw6+kH7XUCblLhMixHavn4dQLmjTdmsmKaRPzpS31kR8cf8qQRpIO4akv2aR26Z8PUKz1SUGez0QnQ6Qrq9C7k10LpaFNDa3yy1CqNXHXeRClFJLW6qoiRbZ2wRsBavU5bKj5L9VQntLcopLTRi63lBBujkr3EDViQumevErVE3bSynOIp2ES/OFP3wJqSwab6wRrtEZdpm0nG3vO/mLyOI7ix3DOj6QZZbR9d7ZxjWN3i18PCSkwAituBjDO5mVOfywMg0Xx7BewmowDaRdN9frSNO3IM3FLrC6OlEFtxMyTaIpBTsyF5KQ8Sd9RajddNrnyGhrZxaoBuJqUvA6O0W2+Z+ayb3lk96zbxKqZawNwPkxO1Nprh4Jt9TiD5ynNiSRWnYAoCyUzDFQyBSz9b074IN6Ju4pnD8P7gXDLLg2gKc5yIc/OmPtIPwx2+mqcPmlXF2PrzQA4NRa3nO9ENzYUQKhavafph4A25B+/2mvJhtciW5F3lQUJHMBhpipxmWMp1qYfpKR55vMFBPzT8RLKCBlBWr+W6BDrWk4+VbpTsXP8XeYO4cQ6PCiizn9wqNwWKhCtArRa75R4fUTaxhS6C7JxhLBJCMiG1lVyErm80gX/8BGGdmlm4ugHfHlx2ueMuvOJubPkA5yMtJKT34rRa3wx2K4udrOyzMXfNrIIxT0Iu3LzG1SWfyqHc6b6F7rjO660NPMSV1e5zihb/UhsUNb3gNYiBHrUzLAhj0KCSwmhv64kCwN9FmTLuiyOy4ByLJn84YIz31XcR66KcnO6/J8ERbEhepf0NSmX0JVYCiiULKjUzcB8bfi4LIKzxnt7F792MbwOmNzRfA2EL7rqm1IrCHGkaaZRGdz8TZ1oRobTjCvnbMOz0lgLwmOzq3QCB9C8Aspepc3QJa3ACcpjFL9iQh3nH+sqcN6h/+KShSjWq5akeA6RzsCUOglxiBE8ltf6zz8G0RUlq/o12AsdpMzIMlqx4PVBoI=
REKLAMA

Redakcja „Najwyższego CZASU!” zaprasza Czytelników na pikietę w obronie wolności słowa. Spotykamy się w czwartek 5 listopada o godz. 16.00 przed Sejmem przy ul. Wiejskiej w Warszawie. Protestujemy przeciwko rządowemu projektowi ustawy o środkach ograniczających, czyli drukowi nr 3003. Pod hasłem walki z „manipulacją informacyjną” daje on ministrowi spraw wewnętrznych prawo do zamrażania majątku ludzi i firm bez wyroku sądu.

Pikieta pod Sejmem – kiedy i gdzie

Termin jest prosty do zapamiętania: 5 listopada, godz. 16.00, ul. Wiejska, przed gmachem Sejmu. Tego samego dnia rozpoczyna się 68. posiedzenie Sejmu. „Proszę Państwa, zapamiętajcie tą datę. Tego dnia nasze wydawnictwo »Najwyższy CZAS!« organizuje wielką pikietę w obronie wolności słowa” – mówi w nagraniu Marek Skalski z redakcji „Najwyższego CZASU!”. „Stop cenzurze! Spotykamy się przed Sejmem przy ul. Wiejskiej. Zapraszam!” – dodaje. Zaproszenie opublikowaliśmy także na naszym profilu w serwisie X.

REKLAMA

Więcej o zaproszeniu i nagranie znajdą Państwo w tekście STOP CENZURZE! „Najwyższy CZAS!” zaprasza pod Sejm na pikietę w obronie wolności słowa.

Co przewiduje druk 3003

Projekt wpłynął do Sejmu 6 sierpnia 2026 r. Oficjalnie ma wdrażać unijne sankcje i tworzyć krajowy system środków ograniczających. Pierwsze czytanie odbyło się 3 września. Komisje przyjęły sprawozdanie 21 października, a 23 października, po drugim czytaniu, projekt wrócił do komisji.

Najgroźniejszy jest art. 4 pkt 2 lit. d. Na listę sankcyjną będzie można trafić za to, że ktoś „bezpośrednio lub pośrednio” wspiera „obcą ingerencję i manipulację w środowisku informacyjnym”. Chodzi o działania wymierzone w bezpieczeństwo narodowe ze strony państw objętych sankcjami UE. Wpisu dokonuje minister spraw wewnętrznych w drodze decyzji administracyjnej, a nie sąd. Z art. 8 wynika, że minister może ograniczyć uzasadnienie decyzji ze względu na bezpieczeństwo państwa. Od decyzji nie przysługuje wniosek o ponowne rozpatrzenie, a podlega ona natychmiastowemu wykonaniu. Skutkiem może być zamrożenie pieniędzy i majątku. Skarżyć się można dopiero do sądu administracyjnego. Projekt przewiduje też kary administracyjne do 20 mln zł oraz do 12 lat więzienia za obchodzenie sankcji w przypadku mienia znacznej wartości.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w opinii dla Sejmu ostrzegała przed ryzykiem arbitralnego ograniczania wolności słowa.

„To jest czysty bolszewizm” – mówił Grzegorz Braun, lider Konfederacji Korony Polskiej. Poseł Włodzimierz Skalik z tego samego ugrupowania ocenił, że „Stalin byłby dumny z autorów tego projektu”. „Nigdy nie myślałem, że dożyję czegoś takiego!” – przyznał Janusz Korwin-Mikke (więcej).

Jako jedni z pierwszych zaalarmowali politycy Konfederacji Korony Polskiej. Jej lider, europoseł Grzegorz Braun, wzywał do reakcji już 10 października:

Trzy dni później alarmował poseł Włodzimierz Skalik:

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja) wskazuje, że projekt daje szefowi MSWiA narzędzie do zamrażania majątku „na podstawie nieostrych przesłanek”. W Sejmie pytał też, gdzie przebiega granica między „ingerencją w przestrzeń informacyjną” a udziałem w debacie politycznej. „My się na takie groźne bzdury nigdy nie zgodzimy” – zapowiedział (więcej).

Wolność słowa nie potrzebuje pozwolenia urzędnika

Przepisy są tak nieostre, że za „manipulację” urzędnik może uznać niemal każdą krytykę polityki rządu: wobec Ukrainy, Unii Europejskiej, migracji czy klimatu. Na celowniku mogą się znaleźć nie tylko redakcje, ale także zwykli internauci. Wystarczy decyzja ministra, by sparaliżować finansowo niewygodną firmę, wydawnictwo czy organizację. W państwie prawa o pozbawieniu kogoś majątku decyduje niezawisły sąd, a nie polityk z rządu Donalda Tuska.

Dlatego mówimy: druk 3003 do kosza! Wolność słowa nie potrzebuje pozwolenia urzędnika. Zapraszamy wszystkich, którym leży na sercu wolność wypowiedzi i własność prywatna. Przyjdźcie w czwartek 5 listopada o godz. 16.00 pod Sejm przy ul. Wiejskiej, przyprowadźcie rodzinę i znajomych, a informację o pikiecie przekażcie dalej. Stop cenzurze!

Źródła

REKLAMA