Francuska policja ma już dość pałowania demonstrantów. Macron chce użyć wojska? [VIDEO]

francuscy policjanci zdejmują kaski w trakcie protestów Żółtych kamizelek w geście solidarności z protestującymi fot. Twitter @Alexx_MJ7
francuscy policjanci zdejmują kaski w trakcie protestów Żółtych kamizelek w geście solidarności z protestującymi fot. Twitter @Alexx_MJ7
REKLAMA

We Francji trwają protesty ruchu „Żółtych kamizelek”. Czy interweniujący dotychczas brutalnie francuscy policjanci staną po stronie protestujących? I czy jest to prawdziwy powód planów wprowadzenia stanu wyjątkowego przez Emmanuela Macrona?

Wczorajsze burzliwe protesty „Żółtych kamizelek” na francuskich ulicach, w których rannych zostało 65 osób, a 205 osób zostało aresztowanych skłoniły Emmanuela Macrona do rozważanie możliwości wprowadzenia stanu wyjątkowego we Francji. Pytanie czy prawdziwe powody nie są inne.

REKLAMA

Interweniująca dotychczas wyjątkowo brutalnie francuska policja daje znaki, że ma dość pałowania.

Wypowiedzenie posłuszeństwa przez policję byłoby katastrofalną wiadomością dla Macrona i mogłoby doprowadzić do przedterminowych wyborów.

Wprowadzenie stanu wyjątkowego dałoby możliwość wysłania na ulice wojska i być może to jest prawdziwy powód, dla którego rozważa się jego wprowadzenie. Tymczasem ulice Paryża wyglądają jak w czasie wojny:

źródło: Twitter

REKLAMA