
80-letnia Francuzka została zabita przez uderzenie pojemnika z gazem łzawiącym w Marsylii podczas protestów przeciw podwyżce cen paliw.
Kobieta, która mieszkała w pobliżu miejsca, w którym odbywały się protesty, została uderzona pojemnikiem w twarz podczas zamykania okiennic.
Staruszka została zabrana do szpitala, ale zmarła podczas operacji po szoku, jakiego doznała po uderzeniu pojemnika.
Tear gas canister kills 80-year-old woman during protest in France https://t.co/CoebSrgE82 pic.twitter.com/3lxIX6BwDZ
— New York Daily News (@NYDailyNews) 4 grudnia 2018
Policja obecnie podała, że podczas protestów, które trwają już 2 tygodnie, zginęły jeszcze 3 inne osoby.
Rzecznik ruchu „żółte kamizelki” Christophe Chalencon wezwał rząd do dymisji w poniedziałek, aby został zastąpionym przez właściwych ludzi takich jak np. gen de Villiers.
Gen. Pierre de Villiers jest byłym szefem francuskich sił zbrojnych, który zrezygnował po konflikcie z prezydentem Emmanuelem Macronem w związku z cięciami budżetowymi.
Liderka prawicy Marine Le Pen ostrzegła, że pan Macron może stać się pierwszym prezydentem, który da rozkaz do otwarcia ognia do ludzi od 50 lat. Powiedziała, że prezydent powinien odstąpić od podwyżki opłat paliwowych, pozostawić niższe ceny gazu i energii elektrycznej i zakończyć zamrożenie minimalnego wynagrodzenia i minimalnej emerytury.
Źródło: „BBC”