„Uciekający Pan Młody”. Mężczyzna uciekł z własnego ślubu, ale wesele i tak się odbyło…

Panna młoda fot. pxhere.com
Panna młoda fot. pxhere.com
REKLAMA

Pamiętacie film „Uciekająca Panna Młoda” w tym przypadku role odwróciły się o 180 stopni. Na zaplanowanym ślubie nie pojawił się Pan Młody. To jednak nie przeszkodziło w zaplanowanym weselu.

Mimo, że historia wywołuje uśmiech to rozumiemy, że kobiecie kompletnie nie jest do śmiechu. Zakochana w Angliku postanowiła się z nim pobrać. Jako miejsce ślubu wybrała rodzinną Bydgoszcz. Na miejscu pojawiła się w białej sukni, zjechali się również goście, ale nie pojawił się ukochany.

REKLAMA

Jak podkreśliła urzędniczka USC w Bydgoszczy taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy. Wcześniej dochodziło do sytuacji, w których przyszli małżonkowie nie pojawiali się razem np. ze względu na wcześniejsze zakończenie związku.

„Przeważnie do ślubu nie dochodzi, gdy oboje narzeczeni nie stawiają się w urzędzie. To pewnie dlatego, że para się rozmyśliła. Narzeczeni powiadomili gości, lecz zapominają jeszcze poinformować o rezygnacji urząd” – wspominała kierowniczka urzędu.

Nie wiemy jak wyglądało wesele i czy goście faktycznie byli zadowoleni z zabawy. Na pocieszenie można powiedzieć, że istniała szansa zwrotu kosztu „talerzyka” pana młodego.

Źródło: Pomorska.pl / wolnosc24.pl

REKLAMA