
Do ministerstwa rolnictwa ma trafić informacja o rozpoczęciu protestu pracowników Inspekcji Weterynaryjnej. Domagają się podwyżek.
Pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej narzekają, że zarabiają w Polsce dużo mniej, niż średnia krajowa. Według GUS, przeciętny Polak zarabia prawie 5 tys. zł miesięcznie. Weterynarzom nie podoba się, że zarabiają jedynie 3 tys. zł brutto.
Do ich zadań należy badanie i kontrola zwierząt na terenie kraju. W razie epidemii zajmują się też ich ratowaniem.
Z pewnością wpływ miała też fala protestów w innych zawodach: Służbach mundurowych, lekarzy rezydentów, pielęgniarek, pracowników sądów i nauczycieli.
Zwracają uwagę, że złożyli 2 tys. kopii wniosków o podwyżki, zaś w zeszłym miesiącu próbowali zainteresować swoją sytuacją premiera Morawieckiego. Nie otrzymali jednak odpowiedzi. Dlatego dzisiaj do ministerstwa rolnictwa ma trafić informacja o rozpoczęciu strajku.
– Wzywamy wszystkie inspektoraty do oznakowania i czynnego udziału w proteście – apeluje w „Rzeczpospolitej” Sara Meskel, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Inspekcji Weterynaryjnej.
We wszystkich 350 jednostkach Inspekcji Weterynaryjnej wywieszone zostaną flagi informujące, że trwa protest. Pracownicy zaś będą nosili specjalne kamizelki. Możliwe, że w niektórych placówkach zastosuje się tzw. strajk włoski. Pracownicy będą wówczas wykonywali swoje obowiązki, ale bardzo skrupulatnie i bardzo wolno.
Źródło: se.pl