Antyimigrancki i antylewacki Vox rośnie w siłę. Po raz pierwszy od dekad hiszpańska konserwatywna prawica ma szansę na swą reprezentację

Partia VOX. / Źródło: jacobinmag.com
Partia VOX. / Źródło: jacobinmag.com
REKLAMA

Uznawaną za radykalnie prawicową partię Vox popiera już blisko 13 proc. Hiszpanów – wynika z opublikowanego w środę przez dziennik “El Mundo” sondażu. Gdyby wybory odbyły się dzisiaj, ugrupowanie to mogłoby zdobyć 45 mandatów w 350-osobowym Kongresie Deputowanych.

Przeprowadzone w ostatnich dniach grudnia przez firmę Sigma Dos badanie dla “El Mundo” dowiodło, że najpopularniejszym ugrupowaniem wciąż pozostaje rządząca krajem Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE). Chęć oddania na nią głosów deklaruje 22,6 proc. Hiszpanów, co daje jej od 92 do 96 mandatów w Kongresie.

REKLAMA

Zbliżone do siebie poparcie mają kolejne w sondażu ugrupowania: centroprawicowa Partia Ludowa (PP) oraz Ciudadanos (Cs). PP z 19,2-procentowym poparciem mogłaby liczyć na 70-74 mandaty, a Cs z 18,8 proc. poparcia na 66-70 miejsc w Kongresie Deputowanych.

Na kolejnych lokatach w sondażu plasują się dwa radykalne ugrupowania: lewicowy blok Unidos Podemos i prawicowa partia Vox Santiago Abascala. O ile ugrupowanie Pablo Iglesiasa cieszy się poparciem 15,8 proc. Hiszpanów, dającym 45-47 mandatów, to Vox z poparciem 12,9 proc. głosujących mógłby zapewnić sobie 43-45 miejsc w Kongresie.

Opublikowany w środę sondaż dowodzi, że cztery czołowe partie hiszpańskiego Kongresu straciły na popularności w porównaniu z badaniem przeprowadzonym przez Sigma Dos w lipcu od 0,3 do 5 pkt procentowych. Znacznie wzrosło tymczasem poparcie dla Vox.

Dziennik “El Mundo” odnotował, że jeszcze w lipcu Vox sklasyfikowano wśród kilku małych ugrupowań, na które łącznie chciało zagłosować 5,6 proc. Hiszpanów. Stołeczna gazeta wskazuje też, że szeroka koalicja z udziałem PP, Cs i Vox mogłaby sformować większościowy rząd.

Tymczasem w środę po południu władze Vox wezwały PP i Cs do zmiany niektórych założeń umowy o utworzeniu regionalnego rządu w Andaluzji. Partia Abascala domaga się m.in. rezygnacji z dopłat na tzw. ochronę przed przemocą związaną z odmiennością płciową.

„Vox nie poprze koalicji PP i Cs i planowanego przez nie wsparcia dla polityki gender” – napisał na twitterze lider Vox w Andaluzji Francisco Serrano, zarzucając obu partiom uleganie ideologii feministek.

W wyniku wyborów z 2 grudnia w andaluzyjskim 109-osobowym parlamencie PSOE zdobyło 33 miejsca, PP – 26, Cs – 21, lewicowy blok Adelante Andalucia – 17, a 12 Vox. 27 grudnia PP i Cs porozumiały się w sprawie utworzenia koalicji w tym regionie, co oznacza, że po raz pierwszy od 36 lat w skład andaluzyjskiego rządu nie wejdzie PSOE.

Vox jest najbardziej radykalną na hiszpańskiej prawicy partią, jaka dostała się do regionalnego parlamentu od czasu upadku frankizmu w 1975 r. Ugrupowanie Abascala opowiada się za większą troską państwa o integralność terytorialną kraju i o potrzebę centralizacji struktur państwowych kosztem wspólnot autonomicznych. Chce też uszczelnić granice Hiszpanii i deportować z niej wszystkich nielegalnych migrantów.

Sam Abascal odcina się jednak od klasyfikowania swojej partii jako ugrupowania “radykalnego”. W wywiadach zaznacza, że Vox chce jedynie “radykalnych” zmian dla dobra Hiszpanii.

Z grudniowej ankiety dziennika “El Confidencial” wynika, że już 60 proc. Hiszpanów deklaruje, że chciałoby rozpisania wyborów parlamentarnych przed terminem, przypadającym na 2020 r. Madrycka gazeta wskazuje, że wyraźny wzrost poparcia dla takiego scenariusza nastąpił w ostatnich tygodniach.

Źródło: PAP

REKLAMA