
Premiera Mateusza Morawieckiego znów atakują Żydzi. Czy tym razem też będzie ich przepraszał? Jak twierdzi firma prowadzona przez byłego zastępcę szefa Mossadu, od 30 tys. do 50 tys. dolarów na miesiąc mogła kosztować internetowa kampania atakująca dziennikarza „New York Timesa” Ronena Bergmana. Dziennikarz ten zaatakował premiera Polski i zadawał pytania o nowelizację ustawy o IPN.
Jak podaje dziennik „Rzeczpospolita” takie informacje i sumy podaje firmy Cyabra, specjalizuje się ona w analizowaniu kampanii dezinformacyjnych. Cyabra to izraelski startup, który działa od 2017 roku i zatrudnia około 10 osób.
W czerwcu 2018 roku firma otrzymała milion złotych wsparcia od funduszu inwestycyjnego Uniwersytetu w Tel Avivie. Co dużo mówi o tej firmie to fakt, że w zarządzie Cyabry jest m.in. były zastępca dyrektora Mossadu Ram Ben-Barak.
Warto przypomnieć, że w styczniu 2018 roku rząd PiS znowelizował ustawę o IPN. Zmiana ta wywołała kontrowersje i spowodowała kryzys w relacjach polsko-izraelskich. No bo jak to przecież podczas II Wojny Światowej cierpieli tylko i wyłącznie Żydzi.
Otóż w lutym ub. r. podczas konferencji w Monachium izraelski dziennikarz „New York Timesa” Ronen Bergman powiedział, że w czasie drugiej wojny światowej część jego krewnych została wydana przez Polaków Gestapo. Po opowiedzeniu tej historii Bergman zapytał Mateusza Morawieckiego, czy zgodnie z nowymi przepisami trafiłby do więzienia za opowiadanie takich historii.
Według analizy izraelskiej firmy Cyabry, po tych pytaniach, konta dziennikarza w mediach społecznościowych zalały hejterskie komentarze. Bergman zlecił firmie Cyabra przyjrzenie się tej sprawie.
Do raportu dotarł poseł PO Paweł Suski. Z analiz Cyabry wynika, że za kampanią stała „doświadczona organizacja z dostępem do dużych zasobów finansowych”.
Analitycy firmy rozpoznali m.in. 15 fałszywych kont na Facebooku, z których publikowano posty po polsku i po angielsku. Wykryto, że jeden z użytkowników klikał „lubię to” pod każdym postem zawsze jako ostatni, a inny zawsze jako pierwszy. Zdaniem analityków firmy taka aktywność nie jest naturalna i świadczy o „użyciu automatycznego mechanizmu”.
Podobne nieprawidłowości miały miejsce na Twitterze, gdzie zidentyfikowano ok. 10 fałszywych kont, a także zaobserwowano wysyłanie identycznych wiadomości w tym samym czasie przez grupę użytkowników – zdaniem Cyabry był to „zorganizowany atak z użyciem botów”.
Firma Cyabry dodaje w swojej analizie, że nieprawidłowości zaobserwowano też na forum jednego z izraelskich portali informacyjnych – zdaniem analityków ponad połowa (56 proc.) odpowiedzi była generowana przez boty. Świadczyć o tym mają liczby, że niektóre osoby zamieszczały po dwa wpisy na sekundę, co nie jest możliwe do wykonania w przypadku człowieka.
Kolejną nieprawidłowość analitycy odkryli wśród wiadomości, które dziennikarz otrzymywał za pośrednictwem swojej strony – część osób, by ukryć swoją prawdziwą tożsamość, korzystała z adresów IP kupionych w Belgii.
Zachodzi zatem pytanie, kto opłacił tą akcję botów? Cyabra nie podaje tych informacji. Lecz Ronen Bergman w rozmowie z „Newsweekiem” nie ma wątpliwości i oskarża polski rząd. Dziennikarz co prawda powiedział, że „nie ma na to dowodów”, ale tak uległy rząd można zaatakować wiec to robi.
Ronen Bergman na łamach Newsweeka mówi: „Proszę się jednak zastanowić, kto miał interes, możliwości i pieniądze, żeby dokładnie w dzień po mojej rozmowie z premierem Morawieckim rozpocząć bardzo kosztowną antysemicką kampanię”.
Z kolei Rzeczpospolita podaje, że Centrum Informacyjne Rządu zaprzecza tym doniesieniom i nazywa je „nadużyciem bez żadnego uzasadnienia”.
Przypomnijmy, że w styczniu 2018 roku rząd PiS znowelizował ustawę o IPN. Zgodnie z jej zapisami wynikało, że „każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne – będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech”. Kara ma grozić za „rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”.
Nowelizacja ustawy wywołała ogromne kontrowersje w Izraelu i USA, gdzie pojawiły się obawy, że nowe prawo utrudni przekazywanie prawdy o krzywdach wyrządzonych Żydom przez Polaków. Nowe przepisy zostały też skrytykowane na Ukrainie.
Po ogromnej fali negatywnych komentarzy ze strony Izraela i USA, polski rząd posłusznie cofnął się i co więcej uważał to za swój sukces. Ciekawe czy tym razem premier Mateusz Morawiecki, znów skuli uszy i zacznie przepraszać Żydów?
Źródło: Rzeczpospolita/ gazeta.pl




![Rewelacyjny Kamil Majchrzak! Gigantyczny sukces Polaka na kortach trawiastych [VIDEO] Tenis.](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/tennis-sport-nczas-100x70.jpg)


![Miała skoczyć na bungee, ale nie przypięto liny. Nie żyje 21-latka [VIDEO] Śmierć po skoku na bungee](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/bungee-100x70.jpg)
![SKANDAL W AUSCHWITZ! Przedstawiciele Korony Brauna zablokowani przed wejściem na obchody rocznicy deportacji Polaków [VIDEO] Auschwitz. Zdjęcie: Pixabay](https://nczas.com/wp-content/uploads/2023/07/auschwitz-oboz-100x70.jpg)