Rzecznik Rafała Trzaskowskiego, Kamil Dąbrowa kompromituje się totalnie! „Bartek, a Ty jeszcze 'nawilżasz’, czy już nie?”

Kamil Dąbrowa. Foto: Facebook
Kamil Dąbrowa. Foto: Facebook
REKLAMA

Rzecznik Trzaskowskiego kompromituje się w sieci. Rzecznik stołecznego ratusza Kamil Dąbrowa w ostatnich dniach na Twitterze podczas „rozmowy” z radnym PiS osiągnął wyżyny żenady. „Bartek, a Ty jeszcze 'nawilżasz’, czy już nie?” – pyta Dąbrowa.

Sam Kamil Dąbrowa na swoim koncie na Twitterze określa siebie tak: „dziennikarz z wyboru, magister z filozofii, biegacz z pasji, opinie z prywatności”. Z jednej strony relacjonuje tam niektóre aktywności władz Warszawy, z drugiej komentuje bieżące sprawy polityczne.

REKLAMA

Kamil Dąbrowa znany jest głównie z tego, że był publicystą „Szkła Kontaktowego” w TVN24 i szefem Meloradia, od stycznia pełni funkcję wicedyrektora biura marketingu w warszawskim ratuszu. Oznacza to, że jest również rzecznikiem prasowym urzędu miasta i prezydenta Rafała Trzaskowskiego.

Gdy radny PiS Sebastian Kaleta zapytał rzecznika ratusza na Twitterze o odprawę dla zatrudnionej w ZTM byłej szefowej gabinetu Hanny Gronkiewicz-Waltz, Kamil Dąbrowa poinformował, iż odprawy nie otrzymała. Dodał przy tym: „znowu pała, Panie Kaleta”.

Zwrot „znowu pała, Panie Kaleta” pojawiał się także w kilku innych twittach Dąbrowy, w których odnosił się do komentarzy radnego PiS.

Rzecznik Warszawy, skomentował również słowa premiera Mateusza Morawieckiego, który stwierdził, że „rok po roku Polska jest krajem coraz bardziej liczącym się na arenie międzynarodowej”.

„Heheszkowiec! Myślałem, że spadnę z krzesła. Zaklęcia nic nie dają gdy rzeczywistość skrzeczy” – napisał rzecznik ratusza.

Jednak szczyt żenady osiągnął gdy zaczął jak na rzecznika stolicy przystało wyzywać Bartosza Zbroję. – „Bartek, a Ty jeszcze 'nawilżasz’, czy już nie?” – napisał Dąbrowa.

https://twitter.com/dabrowa_k/status/1088838968198733826

Internauci po tym wpisie zaczęli bardzo negatywnie odbierać wypociny jednego z najbliższych współpracowników Rafała Trzaskowskiego.

REKLAMA