REKLAMA
Strona główna Wiadomości Polska Była żona Marcinkiewicza chce nasłać na niego Monikę Olejnik. „Isabel nie daje...

Była żona Marcinkiewicza chce nasłać na niego Monikę Olejnik. „Isabel nie daje za wygraną”

Monika Olejnik i Isabel Olchowicz, fot. YouTube/PAP/ Grzegorz Jakubowski (kolaż)
Monika Olejnik i Isabel Olchowicz, fot. YouTube/PAP/ Grzegorz Jakubowski (kolaż)
REKLAMA

Mimo że formalnie małżeństwo Marcinkiewiczów zakończyło się w październiku 2018 roku, to jeszcze długo oboje nie będą potrafili o tym zapomnieć. W medialnych wojenkach Isabel wytacza coraz to nowe działa. Tym razem napisała list otwarty do Moniki Olejnik, w którym nakłania ją do „merytorycznej konfrontacji” z Kazimierzem Marcinkiewiczem.

Była żona „Kaza” wciąż skarży się mediom na problemy finansowe, powodowane niepłaceniem przez byłego premiera alimentów.

REKLAMA

Tym razem jednak 38-latka zaapelowała do Moniki Olejnik. W liście otwartym przypomniała, że jej zadaniem – jako dziennikarki – jest „zadawać pytania, również te trudne i niewygodne dla gościa”. Isabel zasugerowała Olejnik także sam temat rozmowy: dotyczący ważnego „problemu prawnego i społecznego”.

„Uprzejmie proszę o zadanie pytania panu Kazimierzowi Marcinkiewiczowi. Co sądzi o prawie alimentacyjnym, o egzekucji zobowiązań alimentacyjnych oraz dłużnikach z tego tytułu. (…) Dlaczego nie respektuje prawa? Kto jak kto, ale on?! Były premier?! Coś tu nie gra!” – czytamy w opublikowanym na Facebooku liście.

Isabel Olchowicz nie przepuszcza żadnej okazji, żeby dopiec byłemu mężowi. Nawet pod postem Grzegorza Schetyny po pogrzebie Pawła Adamowicza.

„Musimy wyprowadzić nasz kraj z pogardy, nienawiści, podłości i zbudować państwo wolne, tolerancyjne, praworządne i bez kłamstwa” – pisał Schetyna.

„Szanowny panie, czy kraj praworządny i bez kłamstwa to taki, w którym ma mnie reprezentować pan nieprzestrzegający wyroku sądu, dłużnik alimentacyjny, oszukujący prawo? To pan nazywa praworządnością i zaprasza p. Marcinkiewicza w swoje szeregi? To podziękuję” – skomentowała Isabel.

Źródło: o2.pl

REKLAMA