Francja nie ma większych problemów, więc Macron podarował feministkom 120 milionów euro. „Będą się wtrącać w prawodawstwo innych państw”

Rada Konsultacyjna przy prezydencie Francji, która ma zawiadywać funduszem 120 milionów euro przeznaczonym na realizację feministycznych pomysłów. Źródło: France G7
Rada Konsultacyjna przy prezydencie Francji, która ma zawiadywać funduszem 120 milionów euro przeznaczonym na realizację feministycznych pomysłów. Źródło: France G7
REKLAMA

Prezydent Francji zdecydował o utworzeniu specjalnego funduszu w wysokości 120 milionów euro. Pieniądze mają być przeznaczone na walkę o równouprawnienie kobiet i mężczyzn.

Marlène Schiappa, francuska minister ds równości i walki z dyskryminacją poinformowała o utworzeniu specjalnego funduszu na rzecz równouprawnienia. Decyzję o wpłacie 120 milionów euro podjął prezydent Francji. Macron zobowiązał się do tego na spotkaniu G7, po tym jak projekt zgłosiła Kanada.

REKLAMA

Funduszem ma zawiadywać Rada Konsultacyjna w skład, której wejdą głównie feministyczne działaczki i bojówkarki. Pieniądze trafią do rąk m.in znanej aktorki i orędowniczki mordowania nienarodzonych Emmy Watson, a także Inny Szewczenko-fanatyczki z Femenu, znanej z tego, że się publicznie obnaża.

Rada chce się wtrącać w prawodawstwo różnych państw i za pieniądze z funduszu forsować w nich przepisy dotyczące równouprawnienia. Chce też zaprowadzać cenzurę w internecie zmuszając Google, Apple, Facebook i Amazon do walki z nękaniem w sieci”. Jak stwierdziła Emma Watson kobiety z powodu tego nękania na całym świecie popełniają samobójstwa.

Jedyna godną inicjatywą jest przekazywanie środków na pomoc kobietom, które padły ofiarą gwałtów w czasie działań wojennych.

REKLAMA