
Rząd PiS, trochę jak filmowy Rocky, próbuje walczyć z najlepszymi, zwyciężać, mierzyć się w wyższych kategoriach wagowych; chcemy tylu kadencji, ile części miał „Rocky” – powiedział premier Mateusz Morawiecki, który w poniedziałek wieczorem odebrał tytuł Człowieka Roku „Gazety Polskiej”.
Morawiecki, który odebrał tytuł przy akompaniamencie odegranego przez orkiestrę utworu z filmu „Rocky”, podkreślił, że bohater tego filmu trochę tak, jak jego rząd, próbował „walczyć z najlepszymi, zwyciężać, mierzyć się w wyższych kategoriach wagowych”. „Nie chcemy być gdzieś tam w kącie, nie chcemy mieć programu minimalistycznego, nie chcemy tylko służyć za worek treningowy, tylko chcemy walczyć o lepszą, szczęśliwszą, wielką Polskę” – mówił premier.
Zwracając się do przedstawicieli Klubów „Gazety Polskiej”, szef rządu ocenił, że są oni „na pierwszej linii frontu” i bronią tej linii w trudnych czasach. „Wytyczacie też drogę ku naszym aspiracjom, ambicjom, bo jesteśmy ambitni w naszych zamiarach wobec Polski i chcemy, właśnie tak jak ten Rocky (…) Ile tam było tych części, chyba z pięć czy sześć? To tylu kadencji też chyba możemy sobie życzyć” – powiedział Morawiecki.
W rzeczywistości „Rocky” miał siedem części. Pierwsza część filmowej opowieści z Sylvestrem Stallone w roli Rocky’ego Balboa – tytułowego bohatera, powstała w 1976 roku. W latach 1979, 1982, 1985, 1990 i 2006 powstało kolejnych pięć części, kontynuujące historię. Po długiej przerwie, w 2015 roku powstał ostatni prawdopodobnie film o przygodach Rocky’ego Balboa. Gdyby życzenie Morawieckiego miało się spełnić, PiS rządził by w Polsce 28 lat – do 2043 roku.
„Jestem przekonany, że ta druga kadencja – teraz przed nami – jest fundamentalnie ważna, wymagająca od nas wszystkich ogromnego dodatkowego wysiłku, po to, żeby ta naprawa Rzeczpospolitej (…) mogła być w jakimś sensie dokończona, utrwalona, i wtedy, żebyśmy nabrali tej – już zostanę przy tej poetyce bokserskiej – masy, walczyli w tej wyższej wadze i osiągali sukcesy, jakie tutaj, na tej sali wszyscy mamy w naszych sercach, w naszych umysłach, nasze najszczersze pragnienia” – dodał szef rządu.
Premier zaznaczył także, że odbiera tytuł Człowieka Roku „w zastępstwie całego rządu PiS”.
(PAP)