
Tomasz Komenda spędził długie 18 lat w więzieniu. Sąd Najwyższy w ubiegłym roku uznał, że jest niewinny. Okazuje się, że czas spędzony za kratami wycisnął na nim swe piętno i teraz ma problemy z dostosowaniem się do życia na wolności.
Tomasz Komeda opuścił więzienie w połowie marca ubiegłego roku. Okazuje się, że jego stan psychiczny jest obecnie znacznie gorszy niż w momencie opuszczenia zakładu karnego.
Takie informacje przekazał mecenas Zbigniew Ćwiąkalski, pełnomocnik Tomasza Komendy. – Ma takie dołki, że odłożyliśmy na razie czynności związane z przygotowaniem wniosku o zadośćuczynienie. – powiedział.
Ćwiąkalski ujawnił też, że Tomasz Komenda bardzo odczuwa niedostosowanie do życia w świecie, jaki zastał po opuszczeniu zakładu karnego. I dodaje: – Tomek nie chce wracać do tego, co go spotkało. Odmawia rozmów na ten temat.
Prokuratura odłożyła z tego powodu czynności z jego udziałem, między innymi okazanie osób związanych ze sprawą.
W miejscu stoi, także sprawa złożenia do sądu wniosku o odszkodowanie za niesłuszne skazanie Komendy, 18 lat spędzonych za kratami oraz doznane w więzieniu poniżanie i przemoc fizyczną.
Za miesiąc kończy się okres wypłacania Komendzie specjalnej renty w wysokości 3276 złotych netto przyznanej decyzją Mateusza Morawieckiego. Zbigniew Ćwiąkalski zapowiedział, że zwróci się do premiera z wnioskiem o przedłużenie terminu jej wypłacania.
Źródło: wp.pl