Prezydent twierdzi, że Kościół katolicki zniknie w ciągu 25 lat. „Kto potrzebuje takiej religii? Ludzie o nim zapomną.” Duterte atakuje, a rzecznik go tłumaczy

Rodrigo Duterte. / fot. Wikipedia
Rodrigo Duterte. / fot. Wikipedia
REKLAMA

W swoim bluźnierczym przemówieniu prezydent Filipin Rodrigo Duterte zaatakował Kościół katolicki. Stwierdził, że nie przetrwa on długo, jeśli wokół duchowieństwa będą narastać kontrowersje.

Ten Kościół katolicki zniknie. Za prawie 25 lat zniknie. Nigdy więcej, ludzie o nim zapomną – mówił w poniedziałek Duterte.

REKLAMA

W swoim przemówieniu w stolicy kraju – Manili – filipiński przywódca ostrzegał Kościół, że upadnie on z powodu szeregu przypadków wykorzystywania seksualnego i korupcji.

Ludzie nie zapomną dróg duchowieństwa katolickiego – mówił.

W wulgarnych słowach prezydent Filipin stwierdził, że kiedy księża stają się „napaleni, idą po zakonnice”. Zasugerował również, że jeśli są gejami, szukają młodych chłopców. – Kto potrzebuje takiej religii? – pytał.

Później słowa prezydenta skomentował rzecznik Duterte, Salvador Panelo, wyjaśniając, że polityk odnosił się do „pewnych ludzi w sutannach, którzy złamali swoje śluby” a nie atakował Kościoła, jako całości.

Myślę, że to zdrowa krytyka. Pomoże Kościołowi katolickiemu oczyścić się i oczyścić tych, którzy nie zasługują na to, żeby tam być – mówił dziennikarzom Panelo, podkreślając że opinia Duterte’a była jego opinią.

Ponad 80 proc. filipińskiego społeczeństwa określa się jako katolicy. Kościół jest więc wpływową instytucją w tym kraju.

Duterte twierdził, że w młodości sam był molestowany przez księdza. Prezydent Filipin wielokrotnie atakował Kościół, a biskupów nazywał „bezużytecznymi głupkami” i wulgarnie wyrażał się o księżach.

Źródło: rt.com

REKLAMA