
Korea Płn. oferowała kroki w stronę denuklearyzacji, ale żądała w zamian zniesienia wszystkich sankcji na co nie mogliśmy się zgodzić – powiedział prezydent USA Donald Trump po zakończonym bez porozumienia szczycie z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem.
„Zasadniczo chcieli zniesienia sankcji w całości i nie mogliśmy tego zrobić. Byli skłonni przeprowadzić denuklearyzację dużej części obszarów, jakich żądaliśmy, ale nie mogliśmy w zamian za to zrezygnować z wszystkich sankcji” – powiedział Trump na konferencji prasowej w Hanoi po zakończeniu szczytu.
Zaznaczył, że obowiązujące sankcje zostaną utrzymane i ocenił, że obecnie nie ma potrzeby nakładania nowych.
Prezydent USA podkreślił, że negocjacje nie zostały zerwane nagle. „To nie było odejście na takiej zasadzie, że się wstaje i wychodzi. Nie, to było bardzo przyjazne. Uścisnęliśmy sobie dłonie” – powiedział Trump.
Amerykański prezydent podkreślił, że w środę Kim zapewnił go, że nie będzie przeprowadzał testów broni jądrowej i rakiet. „Wierzę mu” – dodał Trump.
Zakończyła się konferencja D.Trumpa po nieudanym (to już potwierdzone) spotkaniu z Kim Dzong Unem realizującym dokładnie taką samą politykę jak jego Ojciec i Dziadek (czyli nie rezygnuje przynajmniej na razie z bomby)
D.Trump b.dużo mówił o kosztach w różnych częściach świata.
— Radek Pyffel (@RadekPyffel) February 28, 2019