Taksówkarz z Krakowa nagrany. Nie dość, że nie pomógł potrzebującemu, to jeszcze go okradł

Taxi/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
Taxi/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
REKLAMA

Monitoring miejski uchwycił skandaliczną sytuację, której dopuścił się licencjonowany taksówkarz w Krakowie. Nie dość, że nie pomógł człowiekowi, który potrzebował pomocy, to jeszcze ukradł mu telefon i odjechał. Sprawę wyjaśnia już policja.

Do zdarzenia doszło koło godziny 5 rano. Operator monitoringu zauważył mężczyznę siedzącego na chodniku przy ul. Straszewskiego na wysokości Filharmonii. Na miejsce skierowano patrol straży miejskiej, gdyż mężczyzna wyglądał na nietrzeźwego.

REKLAMA

Wcześniej na miejsce dotarła taksówka. Licencjonowany przewoźnik wysiadł, szybko zabrał mężczyźnie telefon i odjechał.

Operator monitoringu starał się namierzyć taksówkę i był w kontakcie z dyżurnym policji. Około godziny później pojazd został namierzony przy Placu Dominikańskim. Ruszyła potem w kierunku ulicy św. Gertrudy. Policjanci udali się w tę okolicę i zatrzymali mężczyznę.

Obecnie trwają czynności wyjaśniające.

Jak to dobrze, że taksówki mają licencję, która jest gwarancją ich uczciwości i prospołecznego działania. Nie to, co Uber czy inne podobne firmy…

Źródło: cowkrakowie.pl

REKLAMA