Schetyna upokarza liderów PO. Wstawia Cimoszewicza od towarzyszy z junty wojskowej Jaruzelskiego na „jedynkę” na listach do PE w Warszawie

Grzegorz Schetyna (P), Ewa Kopacz (5P), Jerzy Buzek (3P), Kazimierz Marcinkiewicz (L), Włodzimierz Cimoszewicz (4P), Leszek Miller (3L), Marek Belka (2P) i Radosław Sikorski (2L). Foto: PAP
Grzegorz Schetyna (P), Ewa Kopacz (5P), Jerzy Buzek (3P), Kazimierz Marcinkiewicz (L), Włodzimierz Cimoszewicz (4P), Leszek Miller (3L), Marek Belka (2P) i Radosław Sikorski (2L). Foto: PAP
REKLAMA

Na 90-99 proc. b. premier i b. szef MSZ Włodzimierz Cimoszewicz będzie „jedynką” Koalicji Europejskiej w Warszawie w wyborach do Parlamentu Europejskiego – powiedział w piątek szef PO Grzegorz Schetyna. Obiecał też 1000 zł podwyżki dla nauczycieli, po zdobyciu władzy przez PO.

Lider PO poinformował w Radiu Zet, że 23 marca planowana jest Rada Krajowa partii, na której ma zostać przedstawiony program Platformy dotyczący polityki zagranicznej i europejskiej. „A później już wszystkie nasze aktywności, po zarejestrowaniu Komitetu Wyborczego, będziemy robić wspólnie jako koalicja (Koalicja Europejska – PAP) – dodał.

REKLAMA

Schetyna pytany, czy Włodzimierz Cimoszewicz będzie „jedynką” w wyborach do PE w Warszawie, odpowiedział: – Jest spora szansa, że (Cimoszewicz) będzie prowadził listę w Warszawie. Dopytywany na ile ocenia tę szansę w procentach odpowiedział, że „między 90 a 99”.

Taki pojedynek Cimoszewicz – Saryusz-Wolski (kandydat PiS w Warszawie – PAP) będzie pokazywał emocje tej kampanii – ocenił Schetyna.

Pytany czy w wyborach europejskich wystartuje Kamila Gasiuk-Pihowicz, lider PO odpowiedział, że „jest jej zgłoszenie na listę wyborczą”. Poinformował, że w związku z tym, że zgłoszenia potrwają do 10 marca, to „w drugiej części przyszłego tygodnia będziemy już mogli wszystko opowiedzieć”.

Pytany o Joannę Scheuring-Wielgus, która o kandydowaniu rozmawia także z Wiosną, Schetyna podkreślił, że w tej sprawie decydująca jest „wewnętrzna demokracja” Koalicji Europejskiej złożonej z kilku ugrupowań politycznych. I w przypadku – jak tłumaczył – nazwisk osób, które są „troszkę kontrowersyjne” zaproszenie ich – tak jak Scheuring-Wielgus – nie jest oczywiste.

Pytany, czy będzie przekonywał Magdalenę Adamowicz, wdowę po prezydencie Gdańska, do startu w wyborach do PE, Schetyna odpowiedział, że w tej sprawie toczą się jeszcze rozmowy.

Myślę, że ta decyzja troszkę się opóźni ze względu na (to, że) nie ma pani Adamowicz w kraju i dlatego potrzebujemy trochę czasu – mówił, podkreślając, że zależy mu na tej kandydaturze. – Ze względu na to, co zdarzyło się Gdańsku, śmierć Pawła Adamowicza, to wszystko, co wynika z tego, przekonuje mnie, żeby takie zaproszenie złożyć – powiedział Schetyna.

Dodał też, że w najbliższym czasie rozstrzygnie się sprawa kandydowania do PE byłej premier Ewy Kopacz.

Rozmawiamy o tym, to będzie jej decyzja, dzisiaj jestem umówiony z panią premier i będziemy dzisiaj zamykać tę kwestię. Ja jestem dobrej myśli. Jest potrzebna w Parlamencie Europejskim i potrzebna jeśli chodzi o dobry wynik – powiedział Schetyna. Dopytywany, czy Kopacz wystartuje z Poznania, odpowiedział, że dzisiaj będzie na ten temat informacja.

Lider PO mówił także, że będzie starał się o cztery „jedynki” dla kobiet, i że sprawa ta będzie zależała od rozmów z koalicjantami. Zapowiedział starania o parytet na listach wyborczych, tak aby – jak mówił – „po raz pierwszy w historii polskiej demokracji” 65 na 130 miejsc zajęły kobiety.

Podkreślił, że – niezależnie od wyniku w wyborach europejskich – Koalicja Europejska ma być dalszym projektem politycznym na wybory do Sejmu.

Tak uważam. Będę przekonywał partnerów, że to ma największy sens i że trzeba nad tym pracować – powiedział Schetyna.

Pytany o to jaka będzie podwyżka dla nauczycieli – po ewentualnym zwycięstwie w wyborach – lider PO odpowiedział „1000 zł”.

Uważam, że te oczekiwania Związku Nauczycielstwa Polskiego, nauczycieli, prezesa (ZNP, Sławomira) Broniarza są absolutnie zrozumiałe – dodał.

REKLAMA