
Wiadomo, że trenerzy i piłkarze są niezwykle kreatywni w wyszukiwaniu przyczyn porażek. Niektórzy piłkarze są w tym nawet bardziej kreatywni niż na boisku. Oni są też nie mniej kreatywni w wyjaśnianiu intymnych sytuacji, w których się znaleźli.
Nagrodę 3-stopnia przyznajemy Ronaldinho, słynnemu brazylijskiemu piłkarzowi, jednemu z największych talentów w historii futbolu, mistrzowi świata z 2002 r. uznanemu za najlepszego piłkarza świata w 2004 i 2005 r. Brazylijczyk był znany z korzystania pełną garścią z uroków życia, przez co nigdy nie wykorzystał w całkowicie swojego genialnego talentu, który upoważniał go do pretendowania do miana najlepszego piłkarza w historii.
„Cierpię na chroniczną bezsenność i nie mogę trenować rano” – powiedział piłkarz znany z nieustannego balangowania.
„Jak zwykle dużo goli i dużo dziewczyn” – powiedział, na zapytanie, jakie ma cele w nowym klubie.
Nagrodę 2-stopnia przyznajemy Bastianowi Schweinsteigerowi, jednemu z najwybitniejszych piłkarzy niemieckich. To mistrz świata z 2014 r., były kolega Roberta Lewandowskiego z Bayernu.
„O co ten szum. To była moja kuzynka” – powiedział ulubieniec kibiców Bayernu po nakryciu go z dziewczyną w klubowym jacuzzi.
Nagrodę 1-stopnia przyznajemy mniej sławnemu piłkarzowi belgijskiemu Emilowi Mpenzie, który jednak przebił wszystkich, dzwoniąc do swojego trenera i tak wyjaśniał swoją absencję na treningu:
„Nie mogę przyjechać na trening, bo wieczorem zażyłem za dużo viagry i ona ciągle działa..”
Źródło: „Przegląd Sportowy”