Absurdy politycznej poprawności. Z „Simpsonów” znika Micheal Jackson. Twórcy wycinają jego postać z kreskówki

The Simpsons nie będzie pokazywać króla popu. Foto: PAP/ Facebook
The Simpsons nie będzie pokazywać króla popu. Foto: PAP/ Facebook
REKLAMA

Po filmie dokumentalnym o znamiennym tytule „Leaving Neverland” o przeszłości byłego króla popu Miachela Jacksona zrobiło się głośno. Na całym świecie miejsce ma pewnego rodzaju bojkot Michaela Jacksona. Do tego trendu dołącza popularny serial „The Simpsons”. 

Bojkot muzyki króla popu zaczął się od zaprzestania grania jego utworów przez radio BBC. Jak podaje The Times, ostatni raz mogliśmy je usłyszeć 23 lutego. Jego utworów nie posłuchamy także w Radio Zet.

REKLAMA

Muzyki Michaela Jacksona nie gramy od poniedziałku – podała rzecznik prasowa Grupy Eurozet, Małgorzata Kozieł. Jak widać, informacje zawarte w „Leaving Neverland” potraktowano bardzo poważnie.

Na podobny krok zdecydowali się twórcy Simpsonów, czyli James L. Brooks, Matt Groening i Al Jean. Postanowili oni usunąć z sieci odcinek kreskówki, w którym Michael Jackson użyczył głosu jednej z postaci.

Problematyczny odcinek Simpsonów miał premierę w 1991 roku. Wokalista zdubbingował jednego z bohaterów przebywających w szpitalu psychiatrycznym i podającego się właśnie za Jacksona.

W tym odcinku Jackson razem z Bartem tworzy piosenkę specjalnie dla Lisy. Jeszcze do niedawna odcinek ten był nazywany przez fanów jednym z kultowych.

Twórcy w ten sposób zareagowali na oskarżenia o molestowaniu seksualnym dzieci podane w filmie dokumentalnym „Leaving Neverland”. Ten dokument wstrząsnęły światem i na dobre zmieniły opinię o niekwestionowanym królu popu.

Źródło: Daily Mail

REKLAMA