Sensacyjne wyznanie syna Zenka Martyniuka. Daniel w szczerym nagraniu: „To była głupota dawno temu zrobiona”

Daniel Martyniuk oraz samochód - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Instagram
Daniel Martyniuk oraz samochód - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Instagram
REKLAMA

Syn Zenka Martyniuka po raz kolejny znalazł się w tabloidowych mediach. 30-letni Daniel sprawiał ojcu wiele problemów, a w ostatnim czasie sąd wydał wyrok w stosunku do młodego mężczyzny. Teraz syn króla disco-polo przyznaje się do błędu.

To ciężki czas dla rodziny Martyniuków. Afera z synem króla disco polo, zamykanie restauracji i wiele innych spraw spędza sen z oczu króla disco-polo.

REKLAMA

Od kilku miesięcy syn Zenka Martyniuka, Daniel M. jest obiektem zainteresowania całej Polski. Odbija się to na całej rodzinie. Zaczęło się od doniesień o awanturze z żoną i rzekomym niewpuszczeniu jej do domu, gdy była w ciąży.

Na początku marca zapadł wyrok w sprawie z czerwca 2018 roku. Wówczas to syn Zenka Martyniuka został zatrzymany za wyprzedzanie na podwójnej ciągłej. Badanie alkomatem wykazało, że syn Zenka był pod wpływem alkoholu.

Teraz Daniel Martyniuk w opublikowanym na Instagramie filmie przyznaje się do popełnionego błędu. Z drugiej jednak strony widać, że syn króla disco-polo został skazany, choć nikomu krzywdy nie zrobił, a jedynie wg kogoś mógł zrobić.

Cześć, siemanko, dzisiaj jestem w roli pasażera i tak już pozostanie przez dłuższy czas, przez jakieś pół roku. Jedziemy do Białegostoku, a że nie mogę już prowadzić samochodu, pojazdów… Ale powiem wam, że to była głupota dawno temu zrobiona. Byłem na drugi dzień po spożyciu alkoholu i nie zjadłem śniadania – mówi Daniel.

Decyzją sądu, syn króla disco polo musi zapłacić 3 tys. zł grzywny, przekazać 5 tys. zł na ośrodek penitencjarny oraz stracił prawo jazdy. – Wina jest bezsprzeczna, a przestępstwo wysoko szkodliwe społecznie. Ponadto każdy sprawca przestępstwa musi mieć świadomość, że poniesie karę – mówił sędzia prowadzący sprawę.

REKLAMA