NBP nie ma złudzeń. Czeka nas spowolnienie polskiej gospodarki

Pieniądze/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
Pieniądze/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
REKLAMA

Czeka nas systematyczne spowolnienie wzrostu gospodarki. Z każdym następnym rokiem przez 3 lata wzrost PKB będzie coraz niższy.

Zapowiedziany przez rząd wzrost świadczeń społecznych podtrzyma wysokie tempo wzrostu wydatków konsumpcyjnych, dzięki czemu gospodarka będzie wolniej traciła rozmach, ale spowolnienie i tak jest przesądzone.

REKLAMA

Według nowych prognoz Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP w „Raporcie o inflacji”, PKB Polski w tym roku najprawdopodobniej wzrośnie o 4 proc., a wyniki i prognozy przedstawiają się następująco:

2018 r. było 5,1 proc.
2019 r. będzie 4 proc
2020 r. będzie 3,7 proc.
2021 r. będzie 3,5 proc.
To jest tzw. ścieżka centralna prognoz, czyli środek przedziału, w którym wzrost PKB znajdzie się z 50-proc. prawdopodobieństwem.

Prognoza NBP oznacza systematyczny spadek wzrostu NBP przez 3 kolejne lata.

Spodziewana inflacja będzie wynosiła następująco: Obecnie oczekuje, że indeks cen konsumpcyjnych (CPI) będzie w tym roku rósł średnio w tempie 1,7 proc., a w kolejnych dwóch latach w tempie – odpowiednio – 2,7 i 2,5 proc.

Na spowolnienie polskiej gospodarki będzie miał też wpływ wyraźny regres unijnej gospodarki, która według ekspertów zanotuje w tym roku wzrost zaledwie 1,2 proc.

Spowolnienie gospodarki nie uratują wyższe wydatki konsumpcyjne wynikające z nowych świadczeń socjalnych zapowiedzianych przez rząd. Mogą tylko osłabić tempo spadku.

Źródło: „Rzeczpospolita”

REKLAMA