
Dzieci mieszkające w okolicach gdzie często dochodzi do napaści z użyciem noża będą w szkołach uczyć się jak postępować z ranami po takich atakach. Takie zajęcia wprowadzane są w 16 brytyjskich miastach, w tym w Londynie.
Zajęcia dla dzieci z tego jak opatrywać rany i jak z nimi postępować prowadzone są przez organizację charytatywną Doktorzy Ulicy. Jakkolwiek groteskowo i absurdalnie by to wyglądało to chodzi jednak o ratowanie życia. Tylko w ciągu jednego tygodnia od ran zadanych nożem zginęło dwójka nastolatków.
Organizacja prowadząca zajęcia w szkołach twierdzi, że w co najmniej 14 przypadkach przeprowadzone kursy pomogły uratować komuś życie. Jeden przypadek dotyczył postrzelenia, a 7 ran od pchnięcia nożem.
– Lekarze pokazują, co może zrobić nóż – mówi w rozmowie z „Times” Carl Ward, szef kuratorium w Stoke. – Dzieci są tym zszokowane. Ale Stoke to bardzo trudne miasto z z wielkimi problemami z gangami. Mamy kilka lat na przygotowanie dzieci na to co może je spotkać.
Zajęcia wprowadzane są w kilkunastu miastach w tym Londynie, który jest nie tylko stolicą Królestwa, ale tez brutalnej przestępczości i ataków z użyciem noży, broni białej i kwasu, czy innych żrących substancji.
Brytyjskie media ciągle donoszą o nastoletnich ofiarach ataków nożem. Coraz częściej dochodzi też do zorganizowanych napaści na szkoły. Te bowiem stają się areną gdzie dochodzi do porachunków pomiędzy gangami młodocianych.
Telewizja Channel 4 przytacza dane, z których wynika, że liczba dzieci rannych w atakach nożem podwoiła się w ciągu ostatnich 5 lat. Od 2016 roku liczba młodocianych zabójców wzrosła o 77%.