
Założyciel KOD-u tworzy nowy ruch. Mateusz Kijowski wraz z Katarzyną Izydorczyk uruchamia projekt o nazwie „Art. 42 stowarzyszanie zlinczowanych”. Jak dowiadujemy się ze strony organizacji, oboje czują się ofiarami publicznego linczu.
O Kijowskim zrobiło się głośno, gdy utworzył KOD. Tysiące niezadowolonych z nowego obozu władzy ludzi uwierzyło w nowy ruch. Szybko wyszło na jaw, że ma spore długi alimentacyjne, zaś na konto przelewał sobie z demokratycznej masówki spore sumy pieniędzy.
Sam Kijowski wszystkiego się wyparł. Ocenił, że tego typu oskarżenia to element politycznej nagonki na niego.
Potem z siostrą poseł Krystyny Pawłowicz, Elżbietą Pawłowicz zorganizował zbiórkę… na siebie. Nazwano to „stypendium wolności”.
Teraz Kijowski uruchomił nowy projekt. Jego partnerką w tym jest Katarzyna Izydorczyk, była prezes Ruchu Palikota i fundacji Moja Dominikana. Jak czytamy na stronie, oboje czują się ofiarami publicznego linczu.
– Mateusz Kijowski – wydaje się, że nie trzeba go przedstawiać – to człowiek-legenda, który porwał ludzi na ulice w obronie Konstytucji! A jednak nikt nie zaznał tak zmasowanego linczu, jak Mateusz, w wyniku swoich prywatnych błędów i błędów mu przypisanych. Zawiść i „nie wiadomo co jeszcze” doprowadziły do tego, że publicznie odmawiano Mateuszowi prawa do życia.Wraz z jego odejściem faktycznie odszedł z życia publicznego i KOD – czytamy.
– Lincz trwa nadal – gdziekolwiek Mateusz się ruszy, znajdą się „miłośnicy” gnębienia go, przez co i inni wolą stać z boku – aż to przycichnie. Pytanie: co Mateusz ma robić przez ten czas, aż przestanie się go publicznie linczować? Z czego ma żyć? Kto go zatrudni, skoro ciągnie za swoim nazwiskiem i wizerunkiem nie tylko media, ale i służby specjalne? – pyta dramatycznie Izydorczyk. To jest dziś prawdziwe oblicze Mateusza, człowieka skazanego na publiczny i prywatny niebyt, na śmierć cywilną – poinformowano.
Z kolei Katarzyna Izydorczyk lamentuje, że jest postrzegana jedynie przez pryzmat współpracy z Januszem Palikotem, choć ona sama postrzega siebie jako „kobietę czynu uzależnioną od pomagania innym”.
Izydorczyk i Kijowski deklarują, że będą pomagać innym „zlinczowanym”.
Źródła: facebook.com/nczas.com