
Zapowiedziana przez premiera Mateusza Morawieckiego obniżka PIT z 18% na 17% nie wejdzie w życie w obecnym roku, tylko w następnym.
Sama obniżka tego podatku jest dobrym krokiem, ale jej skala jej zdecydowanie zbyt niska, żeby poprawić kondycję polskiej gospodarki. 1 pp. nie będzie miał przełomowego znaczenia. W dodatku obniżka nie będzie miała miejsca w tym roku, a w 2020, co nie jest dobra wiadomością.
Nie wiadomo też, czy obniżka będzie powszechna, czy obejmie tylko, dość znaczną grupę, samozatrudnionych.
Ministerstwo Finansów rozważa różne scenariusze. Według „Rzeczpospolitej” jeden z wariantów ma dotyczyć tylko osób zatrudnionych, uzyskujących wynagrodzenia z pracy najemnej, bo celem zmian ma być przede wszystkim obniżenie klina podatkowego.
W innych obejmuje już wszystkich podatników, w tym także samozatrudnionych, ponieważ osoby prowadzące działalność gospodarczą też przecież uzyskują dochody z własnej pracy.
Źródło: „Rzeczpospolita”