Polskie prywatne linie lotnicze Enter Air wystąpią o odszkodowanie do Boeinga. „To drugi taki przypadek na świecie”

Boeing 737 MAX 8 należący do Enter Air fot. Enter Air
Boeing 737 MAX 8 należący do Enter Air
REKLAMA

Prywatna polska linia lotnicza Enter Air zamierza wystąpić o odszkodowanie do Boeinga. Sprawa ma związek z uziemieniem wszystkich maszyn 737 MAX 8 tego producenta po katastrofie lotu ET302 linii Ethiopian Airlines.

Enter Air jest drugą linią lotniczą na świecie, która zdecydowała się na taki krok. Jako pierwsza wysłanie wniosku o rekompensatę finansową za uziemienie samolotów zapowiedziała norweska linia Norwegian Air Shuttle,która jest trzecią największą linią niskobudżetową w Europie.

REKLAMA

Polska linia podjęła taką decyzję, mimo, że posiada tylko 2 samoloty Boeing 737 MAX 8, które stanowią obecnie 10 proc. jej floty. Pierwszy został dostarczony w grudniu 2018 a drugi w styczniu 2019 roku. Dla porównania Norwegian Air Shuttle ma obecnie 18 maszyn tego typu.

– Oczywiście planujemy wystąpić o odszkodowanie. Jesteśmy w stałym kontakcie z Boeingiem i liczymy, że zapewni nam 100 proc. bezpieczeństwo użytkowania tych samolotów. 737 MAX 8 jest zbudowany na platformie najlepszego samolotu w historii, czyli B737 i takie problemy są nieakceptowalne. Każdą maszynę można usprawnić i doprowadzić do perfekcji, tak było ze wszystkimi samolotami w historii – podkreśla Grzegorz Polaniecki, członek zarządu Enter Air.

Firma nie odczuwa na razie dużych problemów z powodu uziemienia samolotów ponieważ szczyt sezonu turystycznego i zapotrzebowania na wykonywane przez Enter Air loty czarterowe przypada na okres wakacyjny.

Polska linia zamówiła łącznie 8 Boeingów 737 MAX 8. Ponieważ dostarczenie kolejnej maszyny zaplanowane jest na rok 2020 wstrzymuje się na razie z decyzjami o ewentualnej rezygnacji z realizacji kontraktu.

Na wystąpienie o odszkodowanie od Boeinga nie zdecydował się na razie PLL LOT. Firma posiada aktualnie w swojej flocie 5 samolotów Boeing 737 MAX 8 i czeka na dostarczenie pozostałych 7 z 12 zamówionych.

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”

REKLAMA