Zbigniew Stonoga znów staje przed sądem. Wielomilionowe straty. „Wszyscy wspólnicy powiązani z aferą podsłuchową”

Zbigniew Stonoga. Foto: Facebook
Zbigniew Stonoga. Foto: Facebook
REKLAMA

Zbigniew Stonoga ponownie na sali sądowej. Tym razem prokuratorzy zarzucają mu wyrządzenie szkody o znacznej wartości w majątku krakowskiej spółki motoryzacyjnej Viamot.

Według prokuratury w wyniku działań tych osób spółka miała stracić ponad 42 mln zł.

REKLAMA

Proces miał ruszyć w pierwszej połowie marca, jednak nie było to możliwe ze względu na składane przez Zbigniewa Stonogę wnioski formalne. Podczas dzisiejszej rozprawy sytuacja się powtórzyła.

Sąd rozpoznawał wnioski złożone przez Stonogę między pierwszą a drugą rozprawą. Oskarżony domagał się m.in. zawieszenia postępowania z uwagi na jego stan zdrowia, uchylenia wobec niego środków specjalnych i tymczasowego aresztu. Chciał również, aby sąd zezwolił mu na spotkania z żoną i synem, którzy też są oskarżeni w tej sprawie, a także wnioskował o zwrot sprawy do prokuratury i wyłączenie z udziału w procesie sędziego przewodniczącego.

Niestety dla oskarżonego, większość z wniosków nie została przyjęta.

Oprócz Stonogi zarzuty w tej sprawie usłyszało łącznie 9 osób. Wszystkie powiązane są również z tzw. aferą podsłuchową i ujawnieniem przez biznesmena dokumentów z przesłuchań. Wobec siedmiu z tych osób stosowano areszt, później jednak trzem osobom go uchylono. W toku śledztwa zabezpieczono majątek podejrzanych w wysokości ponad 4 mln zł.

Przypomnijmy, Zbigniew Stonoga dał się szerzej poznać w 2015 r., gdy ujawnił w internecie akta śledztwa tzw. afery podsłuchowej. Chodziło o nagrania ważnych polityków PO w warszawskich restauracjach.

W przeszłości Stonoga był asystentem posłanki Samoobrony Wandy Łyżwińskiej i doradcą Andrzeja Leppera. W 2015 r. startował w wyborach do parlamentu z ugrupowaniem „Stonoga Partia Polska”. Uzyskał wynik poniżej 1 proc. poparcia.

Źródło: PAP / NCzas.com

REKLAMA