Tak to się robi na Białorusi. Prezydent Łukaszenka odwiedził farmę: „To jest Oświęcim! Winny – kajdanki i do aresztu!” [WIDEO]

Aleksander Łukaszenka w gospodarstwie rolnym fot. screen youtube.com/telekanalont
Aleksander Łukaszenka w gospodarstwie rolnym fot. screen youtube.com/telekanalont
REKLAMA

O tym, że Aleksander Łukaszenka jest politykiem z „silną ręką” wiemy nie od dziś. Prezydent Białorusi udowadnia to na każdym kroku, m.in. przy wizytach gospodarskich w zakładach pracy czy też gospodarstwach rolnych. W trakcie ostatniej wizyty, było na prawdę ostro.

Ta krowa ledwo żyje, czy ty widzisz jak ona się porusza. Po co żeście mnie tu przywieźli? Żebym teraz służbie bezpieczeństwa nakazał założyć wam kajdanki? – mówił wyraźnie oburzony widokiem zwierząt Łukaszenka.

REKLAMA

Faktycznie, gospodarstwo które odwiedził prezydent miało być „pokazówką” dla telewizji, a okazało się, że zdecydowanie daleko mu do nowoczesnych standardów. W środku panował brud, a zwierzęta wyglądały na wychudzone.

Minimum wywalam z pracy! Jeśli człowiek nie rozumie, że to Oświęcim! Jeśli są chore, to tu powinno być czysto i sucho, a one stoją jedna na drugiej. Tu powinien stać człowiek i cały czas czyścić. A ty spójrz na to bydło! Ona jest cała obsrana, na sierści jej wszystko zaschło – komentował prezydent Białorusi.

Zaledwie kilka godzin później, jak poinformowały białoruskie media, wobec kierownictwa oraz kilkunastu pracowników rozpoczęły się sprawy karne.

Winnym natychmiast kajdanki i do aresztu – stwierdził Łukaszenka.

Źródło: Telekanal ONT / NCzas.com

REKLAMA