
Z jednej strony zarzucają Kościołowi brak akceptacji dla homoseksualizmu, z drugiej zaś domagają się oczyszczenia go z osób LGBTSS. Któż zrozumie pokrętną lewacką logikę?
– Ta książka demaskuje obłudę Kościoła, który aktywny homoseksualizm uważa za grzech, a toleruje w swych szeregach aktywnych homoseksualistów, i to nawet na najwyższych stanowiskach – czytamy na stronie lewicowej „Polityki”.
Na stronie tygodnika znajduje się informacja na temat książki „Sodoma” Fredericka Martela. Autor przekonuje, że w Watykanie „nie ma lobby homoseksualnego”, lecz „homosystem, złożony z autonomicznych, nieświadomych siebie nawzajem środowisk”.
– W biblijnej Księdze Rodzaju jest opowieść o Sodomie i Gomorze, dwóch miastach, na które spadł gniew Boży w postaci ognistego deszczu. W interpretacji religijnej zagłada była karą za grzech sodomii, czyli seksualnych stosunków między mężczyznami – informuje serwis „Polityki”.
Trafnie tę recenzję podsumował Rafał Ziemkiewicz. – Trudno się nie zgodzić, że Kościół wymaga pilnego oczyszczenia z homoseksualistów – ale że akurat lewactwo tego żąda? A jak na Kościele się nie skończy? – pyta publicysta.
Trudno się nie zgodzić, że Kościół wymaga pilnego oczyszczenia z homoseksualistów – ale że akurat lewactwo tego żąda? A jak na Kościele się nie skończy? https://t.co/Mhf12I002W
— Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) March 28, 2019
Źródła: twitter.com/polityka.pl