Katolicki pokojowy „Nobel” także się dewaluuje. Po Angeli Merkel, laureatem zostaje Abdullah II

Król Jordanii Abdullah II odbiera nagrodę Lampe św. Franciszka. Fot. PAP/EPA.
REKLAMA

Dużo mówiło się o dewaluacji pokojowej nagrody Nobla, która była nawet przyznawana już za „przyszłe zasługi” (Barack Obama). Podobny los dotyczy też katolickiej jej odmiany, czyli „Lampy św. Franciszka”.

Wizytę we Włoszech składał król Jordanii Abdullah II, który w Rzymie odebrał wczoraj „Lampę św. Franciszka”, nagrodę uważaną za katolickiego „pokojowego Nobla”. Rok wcześniej laureatką była kanclerz Niemiec Angela Merkel.

REKLAMA

W uzasadnieniu napisano, że nagrodzono „jego działanie i zaangażowanie w promowanie praw człowieka”. Uroczyste wręczenie miało miejsce w bazylice św. Franciszka z Asyżu. Rok wcześniej Lampe wręczono kanclerz Niemiec za jej wkład „w dzieło pojednania i zaangażowania w pokojowe współistnienie narodów”. Nie wiadomo do końca, czy chodziło o wkład Merkel w zwalczanie kryzysu, który sama do Europy sprowadziła…

Abdullah II z Jordanii jest nagradzany „za swoje działania i zaangażowanie w promowanie praw człowieka, harmonię między różnymi religiami i za… przyjmowanie uchodźców”. Zdaje się, ze migranci zaczynają w Kościele urastać do rangi dogmatycznej.

REKLAMA